Zdalnie odczytywane liczniki oznaczają koniec odczytów zużycia prądu i wystawiania prognozowanych rachunków. Automatycznie poinformują też o awarii sieci.
Nowe liczniki
Sejm proceduje obecnie nowelizację ustawy Prawo energetyczne, która przewiduje instalację liczników ze zdalnym odczytem zużycia energii elektrycznej. Cały proces ma zostać zakończony do 2028 roku. 8 – letni okres ma rozłożyć koszty w czasie i zagwarantować, że wdrażanie inteligentnego oprogramowania nie będzie mocno odczuwalne dla budżetu.
Po konsultacji z przedstawicielami sektora energetycznego stworzono specjalny harmonogram. Przewiduje on instalację liczników zdalnego odczytu w ilości:
- 15% – do 31 grudnia 2023 r.
- 35% – do 31 grudnia 2025 r.
- 65% – do 31 grudnia 2027 r.
- 80% – do 31 grudnia 2028 r.
-Przyjęcie i wdrożenie projektu nowelizacji ustawy Prawo energetyczne może zrewolucjonizować rodzimy rynek energii, redefiniując rolę odbiorcy i społeczności odbiorców energii oraz prosumentów, a także, tworząc wiele nowych szans dla przemysłu – mówi minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka.
Ministerstwo zapewnia, że inwestycja w liczniki zdalnego odczytu szybko się zwróci – i to z nawiązką. Jako jej plusy wymieniane jest m.in. lepsze zarządzanie zużyciem energii elektrycznej przez odbiorców, ułatwienie zmiany sprzedawcy i możliwość korzystania z przedpłatowej formy rozliczeń.
-Oprócz postępu technologicznego i inwestycyjnego przedsiębiorstw sieciowych, instalacja liczników zdalnego odczytu zwiększy konkurencyjność rynku energii, z której skorzystają wszyscy użytkownicy systemu, a w szczególności, odbiorcy. Nie można też pominąć pozytywnego wpływu regulacji na producentów liczników – zaznacza minister Kurtyka.
Korzyści przewyższają koszty
Liczniki i tak podlegałyby wymianie w ramach tzw. ponownej legalizacji. Według wyliczeń Ministerstwa Klimatu i Środowiska, instalacja inteligentnych liczników – przy założeniu dostarczania energii przez 15 lat dla ok.13 mln odbiorców – pozwoli zaoszczędzić nawet 11,3 mld zł.
Koszt wdrożenia nowego systemu to nieco ponad 7 mld zł, jednak zostanie rozłożony na długi okres, dzięki czemu ma być nieodczuwalny i akceptowalny społecznie. Dzięki niemu znacznie obniżą się koszty funkcjonowania, ponieważ np. zakończą się wizyty w celu spisywania liczników.
Całkowity jednostkowy koszt przypadający na licznik zdalnego odczytu to ok. 360 zł.
Polecamy także:
- Pomaganie przez kupowanie. Pierwszy sklep charytatywny w Szczecinie
- Strajk Kobiet: Rewolucja pożera własne dzieci? Atak na Martę Lempart



















