Jan Pospieszalski w ostatnim programie „Warto rozmawiać” dyskutował z gośćmi na temat m.in. lockdownu i reżimu sanitarnego. Rozmówcy przedstawiali opinie znacznie odbiegające od oficjalnych komunikatów.
Czy lockdown działa?
Jan Pospieszalski związany jest z telewizją publiczną już blisko 30 lat. „Warto rozmawiać” prowadził od 2004 roku. W audycjach podejmowano bieżące tematy, często budzące kontrowersje w społeczeństwie. W 2011 roku program został zdjęty z anteny, a ówczesna dyrektor TVP1 Iwona Schymalla nie ukrywała, że była to decyzja polityczna. Mniej więcej w tym samym czasie zrezygnowano też z nadawania programów m.in. Grzegorza Górnego i Tomasza Terlikowskiego, Anity Gargas czy Rafała Ziemkiewicza.
W 2016 roku Jan Pospieszalski wrócił ze swoim programem na antenę TVP. W ostatnim odcinku zaskoczył widzów już we wstępie, kiedy zaczął wymieniać tematy, które będą poruszone w dyskusji.
–Nigdy nie wrócimy już do normalności – ostrzega minister Niedzielski, przedłużając obostrzenia, a członkowie Rady Medycznej przy premierze obwiniają za ten stan rzeczy niesforne społeczeństwo. Niektórzy lekarze – w tym dr Simon – obwiniają za ten stan rzeczy katolików, którzy podobno przenoszą zakażenia tłocząc się w kościołach – wymieniał Pospieszalski.
Wskazał, że statystyki nie pokazują oczekiwanego zatrzymania choroby po wprowadzeniu szczepień, za to pokazują fatalne skutki polityki lockdownu, m.in. dla przedsiębiorców, czy przewlekle chorych, którzy nie mogą korzystać z usług służby zdrowia.
Kryzys cywilizacji
Do programu zaproszono gości: Tomasza Wróblewskiego (publicysta, Warsaw Enterprise Institute), mec. Piotra Schramma, dr Zbigniewa Martykę (ordynator oddziału zakaźnego w szpitalu w Dąbrowie Tarnowskiej), dr Zbigniewa Hałata (epidemiolog, były wiceminister zdrowia) i prof. Ryszarda Rutkowskiego (alergolog, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku).
-Społeczeństwo wyzute z wielu podstawowych wartości, zarówno religijnych, jak i moralnych, poszukuje jakiegoś nowego sensu życia […] Sensem życia staje się samo istnienie, wegetowanie. Oddajemy politykom, rządzącym swoje własne wolności, w imię tego, że zapewniają nam życie, istnienie […] Uważamy, że jest to duży kryzys moralny całej cywilizacji – podkreślił Tomasz Wróblewski.
Wypowiadający się potem dr Zbigniew Hałat zaznaczył, że wszystko co obecnie się dzieje, jest elementem większej układanki, w którą uwikłana jest zdecydowana większość rządów światowych. Wskazał na planowany „Wielki Reset”, którego celem jest wprowadzenie nowego ładu ekonomicznego.
Zamykanie ust medykom
Dr Zbigniew Martyka zwrócił uwagę na negatywne konsekwencje reżimu sanitarnego dla chorych. Wskazał, że wielu ludziom odmawia się leczenia, a także dochodzi do tak dramatycznych sytuacji, że w szpitalu umiera dziecko, a może być przy nim tylko jeden z rodziców.
-Wspomniał pan, że jest to takie zbiorowe samobójstwo. Myślę, że nie – to jest takie zbiorowe zabójstwo, bo ludzie nie chcą tego, ludzie są zmuszani do tych absurdalnych zachowań – skomentował dr Martyka.
W trakcie programu zaprezentowano również odpowiedź Naczelnej Izby Lekarskiej na zapytanie o przyczyny wszczynania postępowań dyscyplinarnych wobec lekarzy, którzy nie zgadzają się z oficjalną polityką zdrowotną rządu. Niepokornym medykom zarzuca się rozpowszechnianie informacji „niezgodnych z aktualną wiedzą medyczną” i „promujących postawy antyzdrowotne”.
-To tak jakby złodziej uciekał, krzycząc: „łapać złodzieja!”. Jesteśmy cały czas bombardowani informacjami, które są niezgodne z aktualną wiedzą medyczną, ponieważ na temat maseczek jest ponad 100 publikacji naukowych, z których jednoznacznie wynika, że noszenie maseczek, w stosunku do nienoszenia, nie daje żadnej istotnej przewagi statystycznej w ilości zachorowań – komentował dr Martyka.
Swoje zdanie w kwestii maseczek wyraził również prof. Ryszard Rutkowski. Wyjaśnił mechanizm przenoszenia wirusa i oznajmił, że zasłanianie ust i nosa może spowodować więcej szkody, niż pożytku, szczególnie w przypadku osób starszych, które mają problemy ze złapaniem oddechu.
Mec. Piotr Schramm zwrócił uwagę na to, że lekarze mają obowiązek poszerzania swojej wiedzy oraz dzielenia się wynikami swoich badań i obserwacji. Nieuzasadnione są więc próby pociągnięcia ich do odpowiedzialności przez Naczelną Izbę Lekarską za działanie zgodne z Kodeksem Etyki Lekarskiej.
-Zamykanie ust, ograniczanie dyskusji jest jednym z najgroźniejszych elementów tej pandemii – podsumował Tomasz Wróblewski.
Polecamy także:
źródło: TVP



















