Mecz od samego układał się pod dyktando gospodyń, było widać że grają u siebie, znają boisko doskonale i wiedzą jak się na nim zachować. Mimo zwrócenia na to szczególnej uwagi podczas odprawy przed meczowej piłkarki LFA Szczecin przez pierwsze 20 min nie potrafią znaleźć gry na nie równym boisku co wykorzystują piłkarki z Starych Oborzysk.
Porażka LFA na inaugurację 3. Ligi
Już 9. min. pięknym uderzeniem z wolnego wychodzą na prowadzenie i podwyższają w 19. min. W dalszej części pierwszej połowy mimo poprawiającej się grze szczecinianek nie udaje się wykorzystać okazji, które w tej części miały najpierw Alicja Peitler i następnie Katarzyna Tarnowska po wyprowadzonych akcjach.
Drużyna LFA Szczecin w drugiej połowie starała się odrabiać straty. Czasami kilka minut nie wychodząc z połowy rywalek. W 57. min. pięknym uderzeniem Katarzyny Tarnowskiej za kołnierz bramkarki z ponad 30 metrów LFA strzela bramkę kontaktową. Później mecz już był dość agresywny i szybki gdzie nawet sędzia spotkania już nie nadążał gwizdać fauli lub nie widział tak jak w ok 75. min. gdzie Martyna Iwanek wyprzedza rywalki wchodzi w pole karne zamierza uderzyć piłkę lecz nogę blokuje rywalka, Martyna upada, a piłka toczy się do bramkarki. Jeszcze kilka okazji nie udało się przełożyć na bramkę wyrównującą.
Pod koniec meczu jeszcze pojawiła się okazja z ponad 20 metrów uderzała ponownie Katarzyna Tarnowska lecz piłka została zatrzymana ręką przez obrończynię gospodyń lecz sędzia twierdzi inaczej. Przegrywamy 2:1 na inaugurację III Ligi Kobiet.
Piotr Kaszycki prezes LFA Szczecin o spotkaniu:
Niestety przegrana boli, możemy mieć do wszystkich pretensje, do kretów które budują kopce na boiskach. do wiatru który niesie piłkę do bramki. do sędziego, który mówi że faul w polu karnym był ale nie na karny. na słowa sędziego, że ręka przecinająca lot piłki po strzale na bramkę to nie ręka. przede wszystkim musimy mieć pretensje o to do siebie, że nie gramy od początku tego co powinniśmy. że zaczęliśmy grać dopiero po dwóch straconych bramkach. musimy budować zespół i świadomość tego zespołu że gramy o 3 pkt od 1 minuty meczu że nikt w takich meczach w takich sytuacjach nie zachowa się prawidłowo. Dziękuje za dobrą grę dziewczyn przez 70 minut, o tych pierwszych 20 minutach musimy szybko zapomnieć.
Igor Czuryszkiewicz trener LFA Szczecin, podsumował mecz:
Wreszcie nadszedł długo wyczekiwany mecz. W pierwszej połowie zespół z Oborzysk wykorzystał nasze błędy wychodząc na dwu bramkowe prowadzenie. Druga połowa to zdecydowanie nasza przewaga udokumentowana przepiękną bramką Kasi Tarnowskiej. niestety stać nas dzisiaj było jedynie na bramkę kontaktowa. Mecz z rodzaju „walki” bo boisko pozostawiało wiele do życzenia i z piłką nożna miało to niewiele wspolnego. Dziękuje moim zawodniczkom za pozostawione serce na boisku, i pokazanie charakteru w drugiej połowie, a zespołowi z Oborzysk gratuluje cennego zwycięstwa. Przed nami ciężki wyjazd do Gdańska i mam nadzieje, że tam przyjdzie pierwsza zdobycz punktowa w tej rundzie.
Polecamy także:
PKO Ekstraklasa: Sensacyjna przegrana Pogoni ze Stalą Mielec
Pogoń Szczecin pewna gry w eliminacjach Ligi Konferencji. Adamczuk o transferach
PKO Ekstraklasa: Adrian Benedyczak o walce do końca sezonu


















