Mieszkańcy Skolwina dwa lata temu doczekali się zagospodarowania tzw. „Boiska”. Mimo licznych sprzeciwów, polana powstała i cieszy się dużym zainteresowaniem mieszkańców zarówno Skolwina, jak i Stołczyna czy Polic.
Pechowa Polana
Od samego początku było sporo trudności. Ze względu na ograniczone finanse, należało zredukować projekt (zabrakło oświetlenia, nie powstał ogrodzony wybieg dla psów, ani kwietna łąka). Dodatkowo elementy, które powstały również budziły zastrzeżenia pod względem jakości wykonania. Np. grillowisko, które rozsypało się po pierwszym użyciu. Chociaż zostało wyremontowane, niestety ponownie uległo zniszczeniu. Ustawiono tzw. kręgiel betonowy, który również po roku pękł. Problemy z koszeniem polany ma ZUK. Rada Osiedlowa na organizowaną imprezę musiała się upominać o wykoszenie.
Teren Polany niestety nie został zabezpieczony przed wjazdem na samochodów na tor rolkowy i samą Polanę. Kilka razy w tygodniu można na niej zobaczyć jeżdżące pojazdy, których kierowcy w ogóle nie respektują przepisów i regulaminu.
Plac manewrowy?
W ubiegłym tygodniu na polanie firma pracująca przy torowisku (w ramach powstającej SKM) potraktowała Polanę Rekreacyjną jako swój plac manewrowy i wjechali na nią ciężarówką z tzw. dłużycą i dokonali wymiany koparek. Na firmę pracującą przy budowie SKM już wcześniej skarżyli się mieszkańcy. Koparki na stalowych gąsienicach jeździły po ulicy Stołczyńskiej niszcząc nawierzchnię.
Firma na plac budowy zwoziła błoto z mułem rzecznym, którym zalali drogę na wał przeciwpowodziowy i jedną z posesji. Sprawa była zgłoszona do Straży Miejskiej oraz do Wód Polskich. Te do dziś dnia nie odpowiedziały na zgłoszenie. W ostatnim czasie przez koparki i ciężarówki dojeżdżające do nasypu kolejowego pomiędzy Polaną rekreacyjną a ul. Stolarską został zdewastowany chodnik jak i nawierzchnia przy nim. Szkody po ich działalności na Skolwinie są coraz większe. ZDiTM niestety nie odpowiada na zgłoszenia.

W niedzielę (27 czerwca) ok. 9.00 po terenie Polany przemieszczał pijany taksówkarz jednej z polickich korporacji taksówkowych. Poprosiliśmy korporację w mailu o stanowisko w tej sprawie, niestety aż do momentu publikacji artykułu odpowiedź nie przyszła. Próbowaliśmy również skontaktować się z korporacją telefonicznie, jednak tą drogą również nie otrzymaliśmy żadnej informacji.
Wysłaliśmy mailowe zapytania do innych odpowiedzialnych osób w tej firmie, jednak te też bez odzewu.
Mieszkańcy są mocno poirytowani sytuacją.
W końcu doczekaliśmy się przyzwoitego obiektu, a obcy przyjeżdżają tu i go dewastują. Czy naprawdę tak musi być? A Policja i Straż miejska – czy nie mogą tu częściej się pojawiać? Czy ZUK i ZDiTM zaczną też interweniować a nie jeździć tylko bez celu?
Pytania pozostawiamy otwarte a do sprawy będziemy wracać.
Polecamy także:
Zakończyły się rozgrywki 3 ligi
Urodziła dziecko w wieku 11 lat. To najmłodsza matka w Wielkiej Brytanii



















