Lody Tola to budka ze słodkościami przy ulicy Duńskiej. Właściciel działki, czyli spółka Netto, nie zgodził się na przedłużenie umowy na zajmowanie terenu. Dzięki interwencji mieszkańców udało się obronić ulubione miejsce.
Lody z Duńskiej
Lody Tola to niepozorna budka z deserami znajdująca się na terenie Netto przy ulicy Duńskiej. Okazuje się jednak, że to miejsce skradło serca okolicznych mieszkańców, co pokazały wyraźnie ostatnie wydarzenia.
Właściciel działki, spółka Netto, nie przedłużył umowy na dalsze zajmowanie terenu przez lodową budkę. Przedsiębiorca, wobec nadchodzącego widma utraty dotychczasowej lokalizacji, zdecydował się więc chwycić ostatniej deski ratunku – udostępnił swoim klientom petycję, która miała skłonić Netto do zmiany decyzji.
Inicjatywę podchwycił Pan Tomek, który co prawda nie mieszka na co dzień w Szczecinie, ale pracuje tu i identyfikuje się ze sprawami dzielnicy, w której pomieszkuje w ciągu tygodnia. To on nagłośnił sprawę w mediach społecznościowych i zachęcał do podpisywania petycji.
-Lody z tej budki są naprawdę jednymi z lepszych które jadłem. Na tych kilku ławeczkach można usiąść i – delektując się lodami – porozmawiać z wieloma fajnymi osobami – argumentuje Pan Tomek.
–Właściciel jest bardzo pozytywną osobą – z każdym chwilę porozmawia, nie ma problemu żeby dać dzieciom dodatkowy wafelek, więcej posypki czy polewy –dodaje.
Inicjator internetowej akcji wyjaśnia, że trzeba sobie pomagać, szczególnie w tych ciężkich czasach, gdy wielu przedsiębiorców boryka się z innymi problemami.
–Covid zabił/utrudnił życie wielu przedsiębiorcom. Dlaczego korpo ma to robić człowiekowi który w żaden sposób nie zagraża ich interesom? Moim skromnym zdaniem ten Pan przyciąga ludzi do tego sklepu, a nie zabiera im klientów – mówi nam Pan Tomek.
Reakcja mieszkańców przyniosła efekty
Zamieszczony na grupie osiedlowej post spotkał się z zaskakującym odzewem. Mieszkańcy ubolewali nad decyzją spółki Netto i deklarowali wsparcie. To tylko niektóre z komentarzy:
„Tak, to najlepsze lody, ceny przystępne, jest gdzie zaparkować w razie czego i obsługa bardzo miła. Dzieciaki uwielbiają tam chodzić (ja zresztą też)”
„Ja robie zakupy w Netto tylko przy okazji, że idę na lody, nie inaczej!”
„Nasze „Duńskie” dzieci wychowały się na Waszych lodach […] Mam nadzieję, że nie uciekniecie z okolicy”
„Jedyne miejsce z lodami na całym Warszewie. Zawsze nasze spacery kończyły się pod tą budką”
Zdecydowana reakcja mieszkańców przyniosła oczekiwany efekt – lody Tola zostają na Duńskiej! Umowa została na razie przedłużona do września, a właściciel będzie starał się o wydłużenie jej na kolejne lata.
Polecamy także:
- Urzędniczka PIP kwestionuje szczepienia. Reakcja Głównego Inspektoratu Pracy
- Gratyfikacja dla nauczycieli zaogniła problem



















