Na Gumieńcach doszło wczoraj do pełnego emocji sporu o maseczki. W interwencję straży miejskiej włączyli się pasażerowie tramwaju oraz przypadkowy rowerzysta. Doszło do szarpaniny.
Niedawno pisaliśmy o zapowiadanych kontrolach straży miejskiej w zakresie zasłaniania ust i nosa w miejscach publicznych. Widać, że formacja ochoczo powróciła do swoich zajęć z początków ogłoszenia pandemii Covid-19. Najwięcej kontroli odbywa się w środkach komunikacji publicznej.
Jedna z nich miała miejsce wczoraj rano w tramwaju jadącym z Gumieniec. Strażnicy zauważyli kobietę bez maseczki i od razu przystąpili do interwencji. Ta jednak oświadczyła, że nie ma zamiaru niczego zakładać na twarz. Wkrótce potem rozpoczęła się wielka awantura, w którą włączyli się inni pasażerowie. Doszło do pełnych emocji dyskusji na temat wirusa i obowiązku zasłaniania ust i nosa.
Ostatecznie kobieta wysiadła na przystanku Ku Słońcu w towarzystwie strażników. Nie oznaczało to jednak końca historii. Już poza tramwajem doszło do szarpaniny, na którą zareagował przejeżdżający obok rowerzysta. Mężczyzna stanął w obronie młodej kobiety i pytał o podstawy prawne interwencji. Obie strony konfliktu wezwały wsparcie – rowerzysta zadzwonił po patrol policji, a funkcjonariusze po radiowóz straży miejskiej.
Kobietę siłą umieszczono w pojeździe, a pomagający jej mężczyzna stanął za autem i próbował uniemożliwić odjechanie z miejsca. Strażnicy odciągnęli go na bok i pojechali na Komisariat Policji Szczecin-Pogodno. Wobec pasażerki tramwaju skierowano wniosek o ukaranie do sądu m.in. za nieprzestrzeganie zarządzeń leczniczych, zakłócanie ładu i porządku oraz wprowadzenie w błąd co do tożsamości.
Polecamy także:
- Szczecin: Został porażony prądem w trakcie pracy. Do dziś przebywa w śpiączce
- Szczecin: Plaga nieudanych prób samobójczych wśród młodzieży… lekami!



















