Ta historia pokazuje, jak dobrze jest potrafić udzielić pierwszej pomocy i umieć wykorzystać swoje umiejętności w pilnej potrzebie! W tym przypadku szybka reakcja uratowała życie.
Do zdarzenia doszło w sobotę późnym popołudniem. 62-latek grał w tenisa na kortach w Dołujach i nagle zasłabł. Z pomocą natychmiast ruszyli świadkowie oraz pracownicy obiektu. Trafnie rozpoznali nagłe zatrzymanie krążenia i zaczęli uciskanie klatki piersiowej. W międzyczasie na miejsce został wezwany zespół ratownictwa medycznego.
Ratownicy zastali nieprzytomnego mężczyznę, który nie oddychał i nie miał wyczuwalnego tętna. Przeprowadzili defibrylację i dwuminutową resuscytację krążeniowo-oddechową, co zakończyło się sukcesem – tętno powróciło, a 62-latek zaczął samodzielnie oddychać. Podczas transportu do szpitala miał jeszcze zaburzenia rytmu serca, jednak ratownicy opanowali sytuację. Pacjent odzyskał świadomość i nawet zaczął rozmawiać.
Ratownicy przyznają, że Pacjent w dużej mierze zawdzięcza życie świadkom zdarzenia. Karetka z różnych przyczyn mogła dotrzeć na miejsce za późno, a w takich przypadkach liczą się sekundy. Dzięki szybkiej reakcji mężczyzna ma szansę na powrót do zdrowia.
Polecamy także:
Zakaz sprzedaży aut spalinowych? Polska poparła pomysł
Ruszyła Szlachetna Paczka. Zrób prezent potrzebującej rodzinie z regionu!



















