Pogoń Szczecin po przegranym meczu w Lubinie 0:2 do rewanżu z Zagłębiem przystąpiła z mocnym postanowieniem odegrania się Miedziowym. Plan zrealizowali na 100%. Przed własną publicznością pokonali miedzianych 2:1 i umocnili się na pozycji wicelidera.
Pierwsza bramka w szóstej minucie
Już w 6. minucie Pogoń objęła prowadzenie 1:0. Mariusz Malec pięknie prostym, prostopadłym wejściem wycelował piłkę w kierunku nadbiegającego w pole karne Lukę Zahovicia. Słoweniec wykorzystał podanie i posłał piłkę w narożnik bramki Dominika Hładuna. Tym samym Zahović zaliczył siódme trafienie w sezonie.
Po przerwie, w 58 minucie, błąd Damiana Dąbrowskiego, blisko własnego pola karnego, wykorzystał Erik Daniel podają do Patryka Szysza, który zamienił ja na bramkę. W tym momencie w obu drużynach nastąpił istny desant zmian w obu drużynach.
Na drugą bramkę Pogoni trzeba było poczekać
Pogoń przeszła do ataku pozycyjnego. Gdy na boisku pojawił się Wahan Biczachczjan Pogoń zaczęła odważniej i bardziej zorganizowanie atakować bramkę przeciwnika. Ormianin odkąd zagościł w portowej ekipie strzela gola za każdym razem, gdy tylko pojawia się na boisku.
Komentatorzy zgodnie oceniają, że takiego wejścia jak to Biczachczjana w zespole ze Szczecina nie było od lat. Ormianin nie kazał długo czekać na pokaz swoich umiejętności. W 80. minucie lewą nogą ładnym strzałem z dystansu skierował piłkę do siatki przeciwnika i zapewnił Portowcom wygraną 2:1.
Wygrana umocniła pozycję Pogoni na miejscu wicelidera, i co najważniejsze, do lidera tabeli Lecha Poznań traci już tylko 2 punkty.
Pogoń Szczecin – KGHM Zagłębie Lubin 2:1 (1:0)
1:0 – Luka Zahović 6′
1:1 – Patryk Szysz 58′
2:1 – Wahan Biczachczjan 80′


















