Młodszy aspirant Aleksander Krzywniak może być wzorem do naśladowania dla swoich kolegów po fachu. Pomimo przebywania na urlopie, udowodnił on bowiem, że policjantem się jest, a nie bywa. Mundurowy postanowił niezwłocznie działać po tym, jak na ulicy Wojska Polskiego w Stargardzie zachowanie kierującego pojazdem wydało mu się podejrzane. Dzięki jego czujności być może udało się zapobiec tragedii.
Funkcjonariusz z Wydziału Ruchu Drogowego stargardzkiej komendy znajdując się poza godzinami pracy dostrzegł w nienaturalny sposób poruszający się pojazd marki ford. Kierowca przy ulicy Wojska Polskiego w Stargardzie zmierzał w stronę ul. Reymonta całą szerokością jezdni, nie utrzymując prostego toru jazdy. Po tym jak mężczyzna zjechał na teren stacji paliw, młodszy aspirant postanowił powiadomić o swoim podejrzeniu dyżurnego stargardzkiej jednostki.
Aby zapobiec możliwości ucieczki przez podejrzanego, policjant postanowił przejść do działania i niezwłocznie go zatrzymać. Badanie alkomatem wykazało prawie 3 promile alkoholu we krwi kierującego. Tym samym zdecydowana reakcja policjanta być może zapobiegła tragedii. Skrajnie nieodpowiedzialny mężczyzna odpowie teraz przed sądem.
Jeśli jesteś ofiarą przestępstwa, zgłoś się do Ośrodka Pomocy Pokrzywdzonym Przestępstwem i skorzystaj z bezpłatnej pomocy prawnej, psychologicznej oraz ze wsparcia materialnego.
Szczeciński Ośrodek Pomocy znajduje się przy ul. Energetyków 10. Kontakt pod numerem telefonu 663 606 609.
Więcej informacji znajdziesz TUTAJ.
POLECAMY TAKŻE:
„Idiota czy szuler?” – Zbigniew Ziobro ostro krytykuje kanclerza Niemiec Olafa Scholza
Ruszyły największe w tym roku ćwiczenia Wojska Polskiego
Zatrzymał pojazd za nadmierną prędkość, chwilę później wspólnie gnali do szpitala


















