Jedna z kluczowych obietnic wyborczych Koalicji Obywatelskiej wydaje się nie dojść do skutku. Minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim w Radiu Zet otwarcie przyznał, że program kredytu 0 proc. nie zostanie wprowadzony. – To były deklaracje sprzed wielu miesięcy. Polska ma obecnie najwyższe oprocentowanie kredytów mieszkaniowych w Unii Europejskiej, musimy znaleźć inne rozwiązanie, które realnie wesprze obywateli – podkreślił minister.
Paszyk zaznaczył jednak, że rząd nie rezygnuje całkowicie z działań w obszarze polityki mieszkaniowej. Jak zapowiedział, w pierwszym kwartale przyszłego roku zamierza zaprezentować nowy program i rozpocząć proces legislacyjny. Dodał również, że w przyszłorocznym budżecie państwa zabezpieczono 4,5 mld zł na wsparcie mieszkalnictwa, jednak jeśli do końca marca nie zostaną podjęte konkretne kroki, te środki mogą zostać niewykorzystane.
Minister odniósł się także do zarzutów dotyczących rzekomych powiązań z branżą deweloperską. – Nigdy nie miałem, nie mam i nie będę mieć żadnych związków z tym sektorem. Wszystkie decyzje podejmuję z uwzględnieniem dobra obywateli, a nie interesów branży – zapewnił.
Kredyt 0 proc. był jedną z obietnic Koalicji Obywatelskiej, jednak już od dawna pojawiały się wątpliwości co do realizacji tego pomysłu. Brak jednomyślności w rządzie i spekulacje medialne sugerowały, że program może nie wejść w życie. Latem posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska wskazywała w Radiu Zet, że rozwiązanie to najpewniej zostanie porzucone, a alternatywą może być program mieszkań na tani wynajem, który opracował Krzysztof Kukucki, obecny prezydent Włocławka i były wiceminister infrastruktury.
Nie brakuje jednak kontrowersji wokół wszelkich form dopłat do kredytów mieszkaniowych. Partia Polska 2050 od dawna wyraża sprzeciw wobec takich rozwiązań. – Nasze stanowisko w tej sprawie się nie zmienia, nie popieramy dopłat do kredytów – mówił Paweł Śliz, przewodniczący klubu Polski 2050, w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną”.



















