Mieszkańcy Szczecina narzekają na podróże komunikacją miejską. Czas przejazdu stale się wydłuża, wobec czego posiadacze samochodów wybierają ten środek transportu, nawet mimo utrudnień, które czekają na kierowców w centrum.
Mieszkańcy mają dość
Na jednej z facebookowych grup zarządzanych przez Piotra Krzystka doszło do burzliwej debaty na temat komunikacji miejskiej w Szczecinie. Dyskusję rozpoczął jeden z rozgoryczonych mieszkańców osiedla Słonecznego.
– Komunikacja autobusowa na Prawobrzeżu to już przesada […] W zeszłym tygodniu trzy razy o godz. 5:51 nie przyjechał autobus 71, przez co żona spóźniła się do pracy. Wczoraj wieczorem o godz. 21:20 z Kijewa nie przyjechał autobus 54. Dziś jechałem do centrum. Autobus 54 nie przyjechał. Czekałem na inny 12 minut. Dojechałem na Turkusową. Patrzę na rozkład – tramwaj 7 odjazd za 3 minuty. Podjeżdża 7 i motorniczy mówi, że on odjeżdża za 11 minut, a ten co miał być teraz stoi na zajezdni – pisze Pan Norbert.
Mężczyzna dodaje, że na przystanku czekało wiele innych, równie zirytowanych osób, które swój gniew wyładowały na motorniczym.
– Mam swój samochód, ale starałem się korzystać z komunikacji. Niestety mam tego już dosyć. Przez loteryjnie jeżdżące autobusy i tramwaje podjąłem decyzję o tym, że wolę samochód. Dzisiejsza droga ze Słonecznego autobusem i tramwajem zajęła mi TYLKO 45 minut, gdzie normalnie wcześniej trwało to 25 minut – podsumowuje internauta.
Okazuje się, że nie jest to osamotniona opinia. Wśród członków grupy znalazło się wiele osób rozczarowanych wciąż pogarszającą się sytuacją szczecińskiej komunikacji miejskiej. Zdesperowani mieszkańcy wybierają podróże samochodem, nawet mimo problemów z miejscami parkingowymi w centrum i drogimi biletami postojowymi.
Miasto bez winy?
Aktywny na swojej grupie prezydent skomentował post. Na początku zaznaczył, że „temat był omawiany i przedstawiany wiele razy”, a złe funkcjonowanie komunikacji wytłumaczył brakami kadrowymi i rosnącymi cenami paliw. Mieszkańców jednak nie usatysfakcjonowała ta argumentacja.
– Obserwuję i widzę , że być może braki kadrowe . Pozostałe powody raczej sytuacji nie wywołują. Bo wymienione problemy są praktycznie od zawsze ,nie od czasu covid, wojny czy „ładu” –pisze Pani Monika.
– Covid, wojna i Nowy Ład trafił się teraz miastu i ZDiTMowi jak ślepej kurze ziarno, żeby uzasadnić dramat w szczecińskiej KM [komunikacji miejskiej – przyp. red.]. I owszem to też są przyczyny, ale problemy narastały już od wielu lat – dodaje Pan Bronisław.
Z kolei inny z komentujących zauważa, że Miasto być może źle planuje inwestycje i pomija kwestie najważniejsze dla mieszkańców, do których z pewnością należy komunikacja miejska.
– Panie Prezydencie. Z całym szacunkiem, ale na różne fanaberie, jak fontanny czy aquaparki pieniążki się zawsze znajdywały, natomiast na komunikację miejską nigdy, a to jeden z podstawowych obszarów funkcjonowania miasta. To kwestia priorytetów! Jak mi raty idą w górę, a dom wymaga remontu, to nie jadę na wczasy do Turcji, choć wiadomo, że by się chciało. I nie jest to coś nowego. Od 10 lat gmina skąpi na KM – podkreśla Pan Kamil.
Polecamy także:
Przejechał psa na oczach dziecka i uciekł z miejsca wypadku
Okradał kościoły i ukrywał się przed policją


















