Mówi się, że pszczoła nie zdycha, a raczej umiera. W tym wypadku tak właśnie było, a to co się stało jest prawdziwą tragedią dla pszczelarza. W okolicach Chojny spłonęła pasieka. Nic nie zostało.
Pożar miał miejsce w Chojnie na osiedlu – Lotnisko. W jego efekcie, pomimo ofiarnej walki strażaków – spłonęły dwie przyczepy oraz budynek gospodarski. Pożar wybuchł w okolicach godziny 10:00, 19 lipca bieżącego roku.
Na miejscu natychmiast pojawili się strażacy z jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej w Chojnie, Mętnie i Nawodnej. Jak informują strażacy, po przybyciu na miejsce okazało się, że płoną dwie przyczepy z rodzinami pszczelimi. Niestety nie udało się ich uratować.
Pszczoły to bardzo istotne organizmy dla naszego ekosystemu. Zajmują się produkcją miodu 9i nie tylko), a także zapylaniem roślin. Z tego też względu tak ważne jest dbanie o to, by pszczoły miały jak najlepiej. W wypadku chojeńskiego pożaru, śmierć tysięcy owadów to tragedia nie tylko dla pszczelarza ale i dla całego ekosystemu.


















