W piątek Cmentarz Centralny został otwarty. Główne alejki są przejezdne. Niestety na grobach ciągle znajduje się dużo drzew. Ekipy sprzątające i dokumentujące zniszczenia napotykamy co kilkadziesiąt metrów. Widać, że porządki trwają.
Szczecinianie pytają o kontrole drzewostanu na cmentarzu
Nasz reporter wybrał się na Cmentarz Centralny w Szczecinie, aby przyjrzeć się jak wygląda sytuacja po przejściu orkanu „Nadia”. Wielu szczecinian przyszło sprawdzić czy nagrobek ich bliskiego nie został uszkodzony. Z kilkoma osobami udało nam się porozmawiać. Z napotkanych osób większość jak sami mówili miała szczęście i groby zmarłych z ich rodzin zostały nienaruszone. Pani Aldona z mężem Mirosławem powiedzieli:
– Nasze groby szczęśliwie niezniszczone. Jedynie znicze potłuczone i małe gałązki pospadały. Ale kwatera obok takie drzewo ogromne spadło, że kilkanaście grobów uszkodzonych. Ale wie pan co, ktoś to musi poruszyć. Dobrze jakby prezydenci i radni się wybrali zobaczyć te wiatrołomy. Część faktycznie powalonych przez wichurę zaskakuje i pokazuje jak wielka była siła wiatru. Niektóre drzewa musiały się połamać. Spróchniałe, puste w środku. Jakby nikt się nimi nie opiekował i nie sprawdzał, czy są zdrowe.

Poszliśmy zobaczyć wskazaną kwaterę i faktycznie ogromne drzewo leży na kilkunastu grobach. Obeszliśmy drzewo dookoła. Po drugiej stronie pani Mirka, zapłakana z chusteczką ociera łzy. Łamiącym głosem powiedziała:
– miesiąc temu postawiłam mężowi nagrobek i proszę, nawet niedojdę do niego. Widać, że wszystko połamane. Nawet ubezpieczyć nie zdążyłam.
Czy ktoś posprawdza wszystkie drzewa? czy tylko wiatrołomy posprzątają?
Idziemy dalej w kierunku bramy głównej, co chwilę mijając już pocięte drzewa z alejek. Co jakiś czas widać powalone na nagrobki. W jednej kwaterze ekipa z cmentarza dokumentowała zniszczenia. W bramie zaczepił nas pan Grzegorz.
– Państwo z prasy? Byliście na cmentarzu? Widzieliście te spróchniałe drzewa powalone na groby? No jak tak można? Kto do tego w ogóle dopuścił? Chwalą się, że drugi czy tam trzeci cmentarz w Europie, ale o drzewa nie dbają. Przecież jakby w porę te drzewa powycinali to by straty były mniejsze. Wiatr wiadomo swoje zrobił. To było nie do uniknięcia, ale tu jak szedłem na swoje groby to połowa drzew albo spróchniała albo pusta w środku. Niektóre widać, że są uschnięte, ale się oparły wiatrom. Wiadomo, że pewnie je osłabiło i przy kolejnych wichurach mogą polecieć na groby. Czy nikt tego nie kontroluje? W parkach podobno prześwietlają drzewa i dendrolodzy oglądają, a tu co? Dogadaliby się z jakimś uniwersytetem i w ramach praktyk czy badań ze studentami wszystkie drzewa by posprawdzali. Kiedyś naprawdę do tragedii dojdzie i kto za to odpowie? Wiatr?
Wizyta na cmentarzu już dawno nie była tak przygnębiająca. Mieszkańcy jednoznacznie wskazują, że sporo jest zaniedbań w kontroli drzew. Czy tak jest? Jak często robione są kontrole i badania drzewostanu? Ile kosztuje opieka nad zielenią i co wchodzi w jej zakres? Z tymi pytaniami zwróciliśmy się do zarządcy cmentarza. Do sprawy będziemy wracać.
Polecamy także:
Szczecin: Dyrektor Tyszler zgłasza protestujących przed szpitalem do prokuratury
Silny wiatr w całym województwie



















