Głośno się stało na początku roku o Dworcu Szczecin Główny, a to za sprawą opublikowanego w sieci filmiku o audycie, jaki został wykonany przez osoby niewidome.
Na filmie widać, jak oznakowanie prowadzi niewidomego prosto w ścianę. Film, który opublikowaliśmy 4 stycznia, można zobaczyć poniżej.
O komentarz poprosiliśmy PKP SA, zarządcę budynku Dworca. Michał Stilger, rzecznik prasowy PKP SA powiedział:
Dworzec Szczecin Główny, rozumiany jako budynek bez części peronowej, został kompleksowo zmodernizowany w 2016 roku i dopuszczony do użytku. W 2018 roku Najwyższa Izba Kontroli prowadziła kilkutygodniową inspekcję dotyczącą dostosowania dworca do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. NIK uwzględniła opinie osób niewidomej, niedowidzącej, niesłyszącej oraz mającej problem z poruszaniem się. Opinie te oraz raport NIK wskazywały, że udogodnienia w budynku dworca dla osób o ograniczonej mobilności są na bardzo dobrym poziomie.
Widoczny na filmie chodnik przed dworcem nie należy do PKP SA, a jego zarządcą jest Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego. Oznakowanie na chodniku nie było częścią inwestycji związanej z przebudową Dworca Głównego w Szczecinie. Oczywiście, jesteśmy gotowi do współpracy z Miastem i ZDiTM w zakresie poprawy oznakowania przed budynkiem. Jesteśmy w kontakcie z pracownikiem szczecińskiego PFRON i, mając na uwadze dobro pasażerów, możemy wspólnie ustalić, jakie zmiany należy wprowadzić.
Przystanek, podobnie jak chodnik, znajduje się pod zarządem ZDiTM. Zatem właściwe oznakowanie ciągów pieszych i samego przystanku również leży po stronie zarządcy – tłumaczy dalej Stilger. Należy podkreślić, że m.in. z myślą o osobach z niepełnosprawnościami powstało wejście w nowo dobudowanej części dworca. Nie ma tam schodów, a drogę dojścia również stanowi ścieżka ze specjalnym oznakowaniem.
Cóż trzeba przyznać, że to sprytna próba odbicia piłeczki.
Tym nie mniej, nie zmienia to faktu, że możliwość wejścia pomiędzy barierkami wprost na ścianę pozostaje. Niezależnie od tego co dzieje się na chodniku. A wystarczyłoby np. ustawienie donic z kwiatami na dolnych stopniach, by ładnie zamknąć możliwość wejścia na te stopnie. Dostanie się nawet przez gapiostwo pomiędzy te barierki jest zwykłą pułapką.

Niestety, rzecznik PKP nie odniósł się w ogóle do sprawy nieoznakowanych drzwi bez klamek. Drzwi powinny być oznakowane żółtymi taśmami i napisem „wejście nieczynne” lub „brak przejścia”. Wykręcenie klamek to dość prymitywna, jak na dzisiejsze czasy metoda zamknięcia przejścia. No i jak już decydujemy się na zamknięcie tych drzwi, dobrze byłoby je również oznakować. Choćby stosownymi tabliczkami w alfabecie BRAILLE’a.
Mieszkańcy w komentarzach podnosili również brak czytelnego ukierunkowania z przystanków do „nowego wejścia głównego” – nie ma strzałek kierunkowych do tego wejścia, a wysiadając z tramwaju nic nie sugeruje, że jest jakieś inne wejście po za tym przed nami. Rzecznik PKP SA ceduje to po raz kolejny na ZDiTM, ale budynek dworca i oznakowanie wejść i drogi do wejść jest również w interesie spółki.
Najważniejsze, że jest chęć współpracy i poprawienia tego nieszczęsnego wejścia. Liczymy, że dyrekcja dworca przyjrzy się baczniej temu, co jest sprawne, a co wymaga naprawy na Dworcu. Jako mieszkańcy chcemy dalej cieszyć się tytułem najprzyjaźniejszego dworca w Polsce.



















