Katastrofa budowlana na SDS, zniszczenia elewacji na Floating Arenie spowodowało w konsekwencji zamknięcie dwóch największych obiektów pływackich w mieście. Remonty szkolnych basenów dodatkowo spotęgowały trudności. Ze Szczecinem żegnają się kolejni pływacy, bo nie mają gdzie trenować.
Miejski Klub Pływacki (MKP) Szczecin
To był znany i renomowany klub. Był, ponieważ niestety w szybkim tempie spada w rankingach za sprawą braku basenów. W swoim dorobku ma już 1617 medali mistrzostw Polski, do tego Mistrzostwa Świata i Europy, Uniwersjady, Igrzyska Olimpijskie. Zawodnicy Miejskiego Klubu Pływackiego wielokrotnie poprawiali najlepsze wyniki Polski na poszczególnych dystansach. Wśród rekordzistów kraju znaleźli się: Katarzyna Baranowska, Przemysław Stańczyk, Mateusz Sawrymowicz, Iga Kalinowska, Paweł Kleszczyński, Paweł Sendyk, Karol Ostrowski.
Pływaków w MKP Szczecin jest blisko 650. Od początku grudnia nie mają gdzie trenować. Powoli również odchodzą z klubu najlepsi zawodnicy. Jak nie ma gdzie trenować to i trudno być związanym z klubem. W czasie ferii dla części pływaków (medalistów) dzięki zaangażowaniu finansowemu rodziców udało się zorganizować zajęcia w Łodzi.
Klub korzystając z ferii, starał się zwiększyć liczbę godzin zajęć dla swoich pływaków na basenie Szkoły Podstawowej nr 10. Ze względów finansowych musiał zrezygnować, o czym w Radiu Szczecin mówił prezes MKP Szczecin Ryszard Malec.
Okazuje się, że i tak korzystanie nie byłoby możliwe, bo basen został zamknięty z powodu konserwacji urządzeń.
Od dziś od 10.00 udostępniono basen w SP 51. Jednak nie zmienia to w żaden sposób sytuacji szczecińskich pływaków.
Kiedy i jak poprawi się sytuacja Miejskiego Klubu Sportowego?
O to pytają również rodzice. Jest przecież Miejski Klub Pływacki i co robi miasto?
– Zimą nawet jezioro nie jest rozwiązaniem, a tak nam nieraz w komentarzach piszą złośliwi szczecinianie – żali się w rozmowie z nami mama jednego z pływaków.
Przykre jest to, że czasami w podobnym tonie, a nawet gorsze komentarze serwują kibice Pogoni. Zamiast wspierać się wzajemnie jak jedna duża rodzina sportowa, jest niezdrowa rywalizacja. A przecież na SDS i Floating Arenie trenuje nie tylko MKP, ale również piłkarze wodni Arkonii Szczecin, Startu Szczecin i nie tylko. Brakuje współpracy i wzajemnego wspierania.
Porozmawialiśmy również z panem Andrzejem Zabdyrem kierownikiem sekcji piłki wodnej w KS Arkonia Szczecin.
– My nie mamy aż tak trudnej sytuacji jak MKP. Na szczęście nam zawodnicy nie uciekają do innych klubów. Na tą chwilę możemy się jeszcze posiłkować siłownią i salą gimnastyczną by nad siłą popracować, a po feriach liczymy, że uda nam się potrenować na Rydla. Ale nie jest łatwo.
Próbowaliśmy skontaktować się MOSRiR-em, zarządcą basenów, niestety kontakt z tą instytucją kończy się na automatycznej sekretarce. Potem już nikt nie podnosi słuchawki. W tej sytuacji pytania kierujemy drogą mailową i do sprawy będziemy wracać.
Polecamy także:
Dane KGP: Rośnie liczba prób samobójczych. Szczególnie niepokoją statystyki dotyczące młodych kobiet
Dzięki policjantom dziecko szybko dotarło do szpitala



















