Konserwator zdecydował – witraż będzie konserwowany. Jeszcze w tym miesiącu rozpoczną się prace.
Wizyta tuż przed demontażem
W poniedziałek mieliśmy niepowtarzalną okazję ujrzeć witraż syrenki z bliska. Dzięki uprzejmości mieszkańców kamienicy, Artur Krzyżański wraz z Edytą Łongiewską – Wijas, Radną Miasta Szczecin, mogli zaprosić do Willi przy Lipowej 10 kilka osób w tym przedstawicieli mediów, by mogli zobaczyć ten przepiękny witraż, tuż przed jego demontażem.

Jak już wcześniej pisaliśmy, to niebywałe, że tak piękny witraż przetrwał. Widać, że jest bardzo kruchy i wymaga natychmiastowej konserwacji. Przez wiele lat podziwiany był z zewnątrz od strony torów z pociągu przez Artura Krzyżańskiego z Szczecińskiego Szlaku Widokowego. Jego marzeniem było zobaczenie tej gocławskiej willi w środku.
W budynku oprócz witraża znajduje się wiele starych detali takich jak malowidła na suficie na wieży czy napisy przedwojenne. Są również widoczne rosyjskie napisy wykonane tuż po wojnie przez żołnierzy Armii Czerwonej. Atmosfera w willi jest niezwykła. Z wieży roztacza się zapierający dech w piersiach widok na wodę i zieleń. Również widok pętli tramwajowej z tej perspektywy i jadących w górzystym terenie pociągów, dopełniają magii tego miejsca. Aniołki na suficie i okna na wieży na wszystkie strony świata pozwalają domyślać się, co było istotne dla osoby, która stworzyła to miejsce.

Czy Willa Otto Strutza z 1911 roku doczeka się również remontu?
Jeszcze nie wiadomo. Radna w poniedziałek poinformowała, że czeka na odpowiedź z miasta na jej interpelację w sprawie Willi. Liczymy, że Willa zostanie odrestaurowana, a po renowacji witraż ponownie pojawi się w już odrestaurowanej wieży i całość będzie stanowić prawdziwą, piękną, perłę szczecińskiej Dzielnicy Północ.
Polecamy także:
Żaglowce płyną już do Szczecina
Mieszkańcy w obronie lokalnego przedsiębiorcy.”Najlepsze lody jakie jadłam!”
Urzędniczka PIP kwestionuje szczepienia. Reakcja Głównego Inspektoratu Pracy



















