Doczekaliśmy się odpowiedzi na interpelację Radnego Miasta Szczecin – Dariusza Mateckiego w sprawie SKM. Informacje udzielone przez zastępcę Prezydenta Miasta nie rzuciły nowego światła na inwestycję, która kryje w sobie wiele tajemnic. Problemy finansowe Trakcji zaowocowały opóźnieniami prac. Gdy pojawiła się wizja zagrożenia utraty finansowania zaczęto wykonywać nerwowe działania. Co dalej z SKM? Kiedy powstanie?
24 maja Radny Dariusz Matecki opublikował tweeta informując, iż doczekał się w końcu odpowiedzi między innymi w temacie SKM
Po dwóch miesiącach uzyskałem odpowiedź na interpelację ws. budowy stadionu, aquaparku i SKM w #Szczecin; planowane terminy oddania;
???? Stadion – marzec 2022
???? Aquapark – lipiec 2022
????️ Szczecińska Kolej Metropolitalna – 2023? @PKP_PLK_SA?➔ Treść; https://t.co/Say2WpNUTR pic.twitter.com/6uMci2iGS7
— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) May 24, 2021
W kwestii SKM w sumie nic nowego nie ujawnił zastępca Prezydenta Miasta Szczecin Michał Przepiera, który udzielił odpowiedzi na interpelację. Wszystkie te kwestie już były wielokrotnie w mediach podawane. Pojawia się nadzieja Urzędu na realizację zadania. Poniżej fragment dotyczący SKM. Wcześniej został wymieniony zakres i podział zadań w ramach projektu SKM, a tu mamy zasadniczą część wypowiedzi.
Po artykułach jakie ukazały się na naszym portalu prezydent Krzystek, jako przewodniczący Stowarzyszenia Szczecińskiego Obszaru Metropolitarnego (SSOM), podjął w końcu ruchy w kierunku SKM. Do tej pory działania podejmował dyrektor Roman Walaszkowski z SSOM,, który odpowiada za realizację SKM. Jednak przy pełnym szacunku dla Pana Walaszkowskiego, któremu udało się bardzo dużo dla SKM zdziałać, w pewnym momencie należało go wesprzeć w działaniach. Tak uczyniono dopiero po medialnych doniesieniach o realnym zagrożeniu dla finansowania projektu. Przypomnijmy, że wydano wspólne pismo samorządów, które kolej SKM dotyczy, w którym wyrażono niepokój w związku z opóźnieniami. Zorganizowano okrągły stół w sprawie SKM, na którym podwykonawca Trakcja zasypała uczestników swoimi żalami do PKP PLK. Kolejowa spółka odmówiła ustosunkowania się do tych informacji.
Spółka Trakcja niczym Energopol
Niestety nie ujawniono jakimi informacjami posługiwała się Trakcja. Jednak od razu skojarzyło się nam to z Energopolem, wykonawcą wielu prac drogowych w tym węzła Kijewo. Energopol oskarżał wszystkich dookoła, winił za opóźnienia, zapominając, że wynikają one jednak z problemów finansowych spółki, a nie czynników zewnętrznych. I długo nie musieliśmy czekać na potwierdzenie naszych przypuszczeń. Dwa dni po konferencji w mediach branżowych pojawiła się informacja o kłopotach finansowych Trakcji, z których wynikały duże opóźnienia praktycznie na wszystkich placach budów na których operuje Trakcja.
Niestety tej refleksji zabrakło po raz kolejny władzom Szczecina. Władze Miasta skupiły się na „wojnie szczecińsko-polskiej” z rządem, wykorzystując informacje Trakcji, atakując PKP PLK celowały w Rząd. Od władz państwowych zaczęto żądać zainteresowania się sprawą i rozwiązania tego problemu, choć sami z działaniami zwlekali do końca.
Trakcja zostanie przejęta przez spółkę podległą Agencji Rozwoju Przemysłu
Dziś już wiemy, że największy udziałowiec Trakcji, hiszpańska firma Comsa posiadający 33% udziałów, wycofuje się z Polski. Niewątpliwie to jest przełom w sprawie. Hiszpańskie udziały przejmuje państwowa Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP). Zawiadomienie o zawarciu porozumienia pomiędzy ARP i Comsa dotyczącego przede wszystkim nabycia przez ARP wszystkich akcji należących do hiszpańskiej firmy wpłynęło do zarządu Trakcji.
Ta opublikowała serię informacji o tym że ARP lub spółka podległa państwu przejmie hiszpańskie udziały. Spowodowało to duży spadek akcji Trakcji na Giełdzie.
Co dalej z SKM?
Jest nadzieja na przyspieszenie działań i dokończenie robót. Niedawno na linii 406 pojawiły się ekipy budowlane. Na Skolwinie ekipy kończą prace związane z odwodnieniem torów. Jak oceniają specjaliści, teraz prace powinny ruszyć z miejsca i możliwe jest dokończenie prac w 2023 roku.
Brak SKM odczuwają mocno pasażerowie komunikacji miejskiej przy trwających obecnie pracach w mieście. Gdyby SKM już działała, niewątpliwie więcej pasażerów by z niej skorzystało, co z kolei mogłoby się przełożyć na mniejsze korki na szczecińskich ulicach.
Jak podkreślają specjaliści od komunikacji, SKM jest coraz bardziej niezbędna dla poprawy komunikacji między innymi z Policami. Te mają ciasne trzy połączenia drogowe ze Szczecinem i nie ma obecnie perspektyw, by natężenie ruchu na nich się zmniejszyło. Budowa trasy Północnej trochę odciąży Szosę Polską i ul. Przęsocińską, ale nie na tyle, by miało to znaczący wpływ na komunikację.
Jest również niebezpieczeństwo, że po połączeniu Trasy Północnej z Zachodnią Obwodnicą Szczecina, ruch na północnych osiedlach zwiększy się. W obecnej sytuacji SKM wydaje się więc być koniecznością.
POLECAMY TAKŻE:
Stargard: Maraton na Dzień Matki
Ostrzegamy przed oszustami „na rachmistrza”! [FILM]
W środę 26.05 ponownie 73 nowe przypadki COVID w regionie




















