Co jakiś czas na różnych grupach osiedlowych pojawia się informacja o porozrzucanych na trawnikach niebezpiecznych dla zwierząt kiełbaskach. Miałyby one zawierać gwoździe, pinezki, kawałki żyletek, trutkę na szczury czy nawet środek do przepychania rur. Wiele wskazuje na to, że to kolejna miejska legenda.
Na jednej z grup znaleźliśmy informację, jakoby na osiedlu Bukowym ktoś miał podrzucać takie właśnie „kiełbaski z niespodzianką” czy zatrutą karmę dla zwierząt. Na innej z grup było zdjęcie kiełbaski z pinezkami, a jeszcze innej z gwoździami. Próba kontaktu z osobami, które wrzuciły te informacje do sieci, niestety nie udała się. Zero odzewu.
Postanowiliśmy sprawdzić informacje na policji i w gabinetach weterynaryjnych. Rzecznik policji Ewelina Gryszpan poinformowała, że nie ma takich zgłoszeń i już dawno nie było.
To raczej wskazuje na kolejną miejską legendę. Podobnie jak było ze sprawą zaczepiania kobiet i dzieci na Gumieńcach. Też żadne zgłoszenie nie wpłynęło. Czym się ludzie kierują podając takie informacje – trudno stwierdzić. W każdym razie do nas takie zgłoszenia nie wpłynęły.
Podobnie usłyszeliśmy w 4 gabinetach weterynaryjnych i lecznicach, z którymi się skontaktowaliśmy. W żadnym lekarze nie mieli ostatnio tego typu przypadków, a w dwóch usłyszeliśmy, że nigdy takiego przypadku nie było i tylko słyszeli o czymś takim. Ale przez lata praktyki nie spotkali się z takim przypadkiem.
Zatem czy to tylko kolejna miejska legenda? Czy faktycznie pojawiają się takie niebezpieczne zdarzenia? Znacie takie przypadki? Zgłaszaliście je na Policję? Piszcie w komentarzach.
Polecamy także:
Kołobrzeg: Płacił cudzą kartą. Grozi mu surowa kara za kradzież
Gryfice: Otwarto pierwszy w regionie Ośrodek Terapii Hiperbarycznej [ZDJĘCIA]
Wychudzony pies wyrzucony na stacji w Kamieniu Pomorskim! Z głodu jadł rękawiczki



















