7 lutego 1985 roku zakończył się proces w sprawie zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki. Za śmierć kapelana „Solidarności” odpowiedziały cztery osoby, których kary dwukrotnie zmniejszano za sprawą samego Czesława Kiszczaka.
Śmierć duchownego
Ksiądz Jerzy Popiełuszko był kapłanem, który w czasach PRL dawał Polakom nadzieję na wolny kraj i lepsze jutro. Organizował Msze za Ojczyznę i został kapelanem warszawskiej „Solidarności”. Jego działalność bardzo nie podobała się władzy, która postanowiła się go pozbyć.
19 października 1984 roku został uprowadzony przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa MSW. Bestialsko go pobito i skrępowano. We Włocławku oprawcy zrzucili go z kilkunastu metrów do wody. Jego zwłoki wyłowiono z zalewu na Wiśle 30 października.
Proces sprawców
Proces w sprawie śmierci Jerzego Popiełuszki rozpoczął się 27 grudnia 1984 roku, a zakończył 7 lutego 1985 roku przed Sądem Wojewódzkim w Toruniu.
Oczywiste jest, że decyzja o zabiciu księdza zapadła na wyższym szczeblu, niemniej jednak na ławie oskarżonych zasiadło jedynie trzech sprawców: kpt. Grzegorz Piotrowski (naczelnik wydziału Departamentu IV MSW), por. Leszek Pękala i por. Waldemar Chmielewski oraz ich przełożony – płk Adam Pietruszka (zastępca dyrektora Departamentu IV MSW). Ten ostatni został oskarżony o sprawstwo kierownicze, a pozostali o uprowadzenie, torturowanie i zabójstwo duchownego.
Prokurator Leszek Pietrasiński domagał się kary śmierci dla Piotrowskiego (głównego sprawcy) i kar pozbawienia wolności dla pozostałych. Sąd pod przewodnictwem sędziego Artura Kujawy wymierzył Grzegorzowi Piotrowskiemu i Adamowi Pietruszce karę 25 lat pozbawienia wolności, Leszkowi Pękali – 15 lat, a Waldemarowi Chmielewskiemu – 14 lat.
Kary te były dwukrotnie zmniejszane na skutek interwencji samego Czesława Kiszczaka u prokuratora generalnego PRL Józefa Żyty. Ostatecznie Grzegorz Piotrowski odsiedział 15 lat, Adam Pietruszka – 10, Leszek Pękala – 6, a Waldemar Chmielewski – 4 lata i 6 miesięcy.
Sprawa śmierci księdza Jerzego Popiełuszki nigdy nie została należycie wyjaśniona.
Polecamy także:
Dariuszowi Mateckiemu po raz kolejny grożono śmiercią
Zachodniopomorskie: Sprawdź, gdzie i kiedy nie będzie prądu w tym tygodniu!



















