Kradzieże i dewastacje na Prawobrzeżu. „Niedługo będziemy musieli spać w samochodach”

0
Kradzieże i dewastacje na Prawobrzeżu

Codziennie nowe włamania do piwnic, kradzieże katalizatorów i niszczenie aut. Mieszkańcy Prawobrzeża od dłuższego czasu zmagają się z falą przestępstw. 

Zdawałoby się, że prawobrzeżna część Szczecina to spokojna i bezpieczna okolica. Z dala od zgiełku miasta, a także dość częstych w centrum aktów wandalizmu. Tymczasem, od pewnego czasu na Prawobrzeżu dochodzi do niesłychanych zdarzeń. Kradzieże katalizatorów, dewastacja aut, włamania do piwnic – to wszystko jest tam na porządku dziennym.

Na facebookowych grupach osiedlowych mieszkańcy codziennie alarmują o nowych przypadkach kradzieży i niszczenia mienia. Najwięcej dzieje się na Bukowym i nad Rudzianką.

-Na strzeżonym parkingu na Romantycznej brak miejsc. Niedługo będziemy musieli spać w samochodach – pisze jedna z internautek.

Dlaczego kradną katalizatory?

Najbardziej atrakcyjne dla złodziei są katalizatory. Aby go wyciąć trzeba wejść pod samochód (a tym samym bardziej zwracać na siebie uwagę), jednak dla zdeterminowanych przestępców nie jest to żaden problem. Zdarzały się przypadki, że kradzieży dopuszczano się w ciągu dnia lub decydowano się na podnoszenie auta, bo było nisko zawieszone.

Dlaczego katalizatory są takie cenne? Bo są wykonane z metali szlachetnych, np. platyny. Taki niepozorny katalizator, dzięki zawartości tych pierwiastków, może być sprzedany nawet za kilka tysięcy złotych. Złodzieje dobrze wiedzą na jakie auta „polować” (niektóre modele mają zamontowane katalizatory o lepszym składzie, a niektóre o gorszym), a najbardziej doświadczonym wycinanie zajmuje kilkadziesiąt sekund.

Włamania do piwnic

Ograbione piwnice to kolejna plaga, która nawiedziła Prawobrzeże. Jedna z mieszkanek ulicy Czerwonej na Bukowym nakryła złodzieja, który okradał sąsiadów, jednak ten zdołał uciec. Pokrzywdzony nakrył go potem ze skradzionymi rzeczami przy znajdującej się obok ulicy Różowej. Włamywacz tłumaczył, że dopiero wyszedł z więzienia i nie ma za co żyć, przez co mężczyzna postanowił puścić go wolno.

Przypadki włamań sygnalizują również mieszkańcy m.in. ulicy Seledynowej, Fioletowej i Nastrojowej.

-Na Seledynowej bywa systematycznie złodziejaszek. Już nawet nie zabezpieczam piwnicy bo ciągle zniszczona kłódka lub przepiłowany rygiel od zabezpieczenia. Teraz tylko wchodzi i zagląda po pustych kartonach czy nic ciekawego nie doszło… – pisze zrezygnowany mieszkaniec.

Co zrobić?

Mieszkańcy zaczęli być czujni i na grupach zwracają uwagę na osoby, które zachowują się podejrzanie. Niestety, w obecnych warunkach nie jest to łatwe. Przestępcy mogą ukrywać się pod kapturami i maskami, czym wcale nie wyróżniają się specjalnie z tłumu. Nawet proponowany przez internautów monitoring osiedla może okazać się niewystarczającym rozwiązaniem.

Wszystkie osoby – zarówno pokrzywdzone, jak i poszkodowane – zapraszamy do zgłaszania swoich przypadków poprzez wiadomość prywatną na naszym Facebooku.

Polecamy także:

- Bezpłatna pomoc prawna -Bezpłatna Pomoc Prawna na Pomorzu Zachodnim

SKOMENTUJ:

Wpisz swój komentarz
Wpis swoje imię