Kolejne podejście do zmiany przepisów dot. fotoradarów. GITD chce by właściciel pojazdu odpowiedział za nieujawnienie danych kierującego, którego uchwycił fotoradar.
Jak dowiadujemy się z informacji prasowej Głównego Inspektora Transportu Drogowego, podczas odbywających się niedawno Krakowskich Dni Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, mówiono o konieczności wprowadzenia zmian w przepisach, które miałyby wpłynąć na zmianę zachowania kierowców i poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Inspekcja Transportu Drogowego (ITD) wraz z ekspertami Ministerstwa Infrastruktury przygotowała projekt tzw. ustawy fotoradarowej, który będzie zapewniał nieuchronność kary za przekroczenie prędkości.
Propozycje te raczej nie ucieszą kierowców, ale nie jest to koncepcja nowa – GITD już ją przedstawiało, ale dotąd wstrzymywano się z wprowadzeniem zmian w życie. Nowe rozwiązanie zakłada, że w razie niewskazania sprawcy wykroczenia drogowego byłoby ono przypisywane właścicielowi uchwyconego przez fotoradar pojazdu.
Odpowie właściciel pojazdu
Właściciel sfotografowanego auta ma trzy możliwości: przyznanie się do wykroczenia, wskazanie innej osoby jako sprawcę wykroczenia lub nieprzyznanie się do wykroczenia i niewskazanie sprawcy. GITD zauważyło jednak, że wielu kierowców nadużywa ostatniej opcji. Często również próbuje się podważyć karę, m.in. przez kwestionowanie jakości zdjęcia czy zasłanianie się tym, że nie pamięta się kto wówczas prowadził pojazd. W wielu przypadkach skutkuje to przedawnieniem.
GITD chce aby kary były nakładane w postępowaniu administracyjnym, a nieustalenie sprawcy wykroczenia obciążało właściciela pojazdu. Ma być mu wyznaczany czas przewidziany na wskazanie kierującego. Po bezskutecznym upływie tego terminu kara ma zostać nałożona na właściciela. Zdaniem pomysłodawców ma to zachęcić właścicieli aut do „współpracy”, bowiem odtąd w ich interesie będzie leżało ustalenie sprawcy.
Polecamy także:



















