W poniedziałek zorganizowana została konferencja prasowa Solidarnej Polski z udziałem Wicewojewody Mateusza Wagemanna oraz szczecińskiego radnego Dariusza Mateckiego. Spotkanie dotyczyło opublikowanych ostatnio informacji dotyczących posła Grzegorza Napieralskiego, którego osoba pada w zeznaniach Marcina W., upublicznionych przez Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro.
Podczas konferencji jako pierwszy głos zabrał Dariusz Matecki, który zaznaczył, że zaledwie tydzień temu główni politycy opozycyjny – z Donaldem Tuskiem na czele – ochoczo powoływali się na zeznania człowieka, którego sami określili jako wiarygodnego, czyli Marcina W. Po opublikowaniu całości protokołów przez ministra Zbigniewa Ziobro okazało się, że zarzuty obciążają samego szefa Platformy Obywatelskiej, jak również szczecińskiego posła i byłego kandydata na prezydenta RP – Grzegorza Napieralskiego. Informacje na jego temat znalazły się w 2 z 6 upublicznionych protokołów.

– Zwróciłem się w związku z tym do Grześka Napieralskiego, którego poznałem dość blisko gdzieś w 2013 roku. Poznały się też nasze żony. Byliśmy razem na wakacjach – tutaj pada nazwa hotelu – w większym gronie. On wielokrotnie pożyczał ode mnie pieniądze. Nie oddawał ich. Nie mam żadnych do niego o to pretensji. Nie oczekiwałem ich zwrotu. Nie mam na to żadnych potwierdzeń. Też w 2013 r. lub 2014 r. powiedziałem mu o moich moich problemach z poseł Bańkowską. On powiedział, że mi ją »spacyfikuje«, ale muszę przelać na konto fundacji »Harfa Dzieciom«, w której to na harfie grały jego córki, bądź córka kwotę 30 bądź 20 tys. zł. Ja dokonałem takiego przelewu z rachunku firmowego ze Składy Węgla lub z MM Group. Po tym Bańkowska przestała się nas czepiać i nie rozmawiałem już z nią. Grzesiek Napieralski nie mówił mi potem, czy to załatwił, czy nie, jednak ja przy jakiejś okazji podziękowałem mu za to. Przecież byliśmy przyjaciółmi do mojej ostatniej złotówki, jak to się mówi. – brzmi treść jednego z protokołów, które podczas konferencji przytoczył Dariusz Matecki.
– To są protokoły zeznań, które tak naprawdę powinny postawić całą Koalicję Obywatelską w stan, w którym powinni oni chociaż żądać od Grzegorza Napieralskiego wyjaśnień, o co chodzi. Jak wiemy, Napieralski na pytania Radia Szczecin odpowiedział, że to jest atak ministra Zbigniewa Ziobro. Zupełnie nie udzielił żadnych informacji. – powiedział szczeciński radny.
– Mamy konkretne pytania do Pana Napieralskiego, ale również kieruje je do całej Koalicji Obywatelskiej. Czy doszło do przelewu 20 bądź 30 tysięcy złotych na konto organizacji Harfa Dzieciom z kont Składy Węgla bądź MM Group? Jeśli taki przelew się potwierdzi, to pytanie czy możemy przyjąć, że inne zeznania pana Marcina W. są prawdziwe. Czy informacja o 600 tysiącach euro łapówki przekazanej w torbie z Biedronki – czy to również jest prawdziwe? Sądzę, że jest to bardzo łatwe do potwierdzenia. Wyślemy zapytanie do tej organizacji, czy taki przelew wpłynął. Czy żona Grzegorza Napieralskiego pełniła funkcje kierownicze w tej organizacji? Czy jego córki chodziły do tej szkoły? (…) Czy Koalicja Obywatelska zawiesi Grzegorza Napieralskiego do czasu wyjaśnienia sprawy? – pytał retorycznie Matecki.
1) Czy doszło do przelewu 20-30 tys. PLN na konto organizacji „Harfa Dzieciom”?
2) Czy żona G.N. sprawowała funkcje kierownicze w tej organizacji?
3) Czy N. był na wakacjach z Marcinem W.?
4) Czy poseł Bańkowska zajmowała się sprawą spółek związanych z Markiem Falentą? 2/2 pic.twitter.com/lhl0iDybHP— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) October 24, 2022
Do sprawy odniósł się również obecny na konferencji Mateusz Wagemann:
– Dzisiaj widzimy, że działalność Platformy Obywatelskiej jawi się zasadniczo w ciemnych barwach. Człowiek, którego sam Donald Tusk określił jako wiarygodnego świadka, wskazywał o rzekomym przekazaniu taśm Rosjanom. Jednocześnie mówi o tym, że przekazywał gigantyczne łapówki politykom Platformy Obywatelskiej. Pojawia się zasadnicze pytanie: czy ten człowiek jest wiarygodny tylko w jednej części – jakby chciała opozycja i Donald Tusk, że on, gdy mówił o przekazaniu taśm, jest wiarygodny – a gdy mówi o wręczaniu łapówek politykom Platformy, to już nie jest wiarygodny? – dopytywał Wagemann.
– Istotne jest, aby pan poseł Napieralski – skoro już jego nazwisko pada w zeznaniach świadka – odniósł się do tych bardzo poważnych zarzutów, bo przecież są to zarzuty o charakterze korupcyjnym. W naszej ocenie jest to niedopuszczalne, aby bagatelizować te zeznania. Wydaje się, że odniesienie się przez pana posła do tej sprawy będzie stanowiło o jego wiarygodności i powadze jako posła na Sejm Rzeczpospolitej. Z tym do pana posła i jego zaplecza politycznego wystąpimy, jak również do organizacji, która miała te środki otrzymywać. – zakończył Wicewojewoda Szczeciński.

POLECAMY TAKŻE:
Na stargardzkim basenie ratownik uratował płetwonurka
Zmieniła cenę na markowych perfumach. Sklepowa oszustka stanie przed sądem



















