W stargardzkim kompleksie sportowym AqaStar miała miejsce nietypowa sytuacja. Podczas treningu jeden z zaawansowanych pływaków zachłysnął się wodą. Dzięki szybkiej interwencji ratownika nie wydarzyła się tragedia.
Do zdarzenia doszło podczas rutynowego treningu, pan Maciej zachłysnął się wodą. Mimo, iż sam jest ratownikiem i płetwonurkiem nie mógł złapać oddechu. Sytuacje szybko opanował pilnujący bezpieczeństwa na obiekcie ratownik, Michał Andrzejewski. Bez wahania przystąpił do akcji ratowniczej, nie wiadomo jaki finał miałaby ta historia, gdyby nie przytomna interwencja ratownika.
– Mimo, że sam mam wieloletnie doświadczenie, jestem związany z wodą i basenem OSiR Stargard od małego, jednocześnie jestem płetwonurkiem i ratownikiem, to niedawno na pływalni w Stargardzie zachłysnąłem się i nie mogłem złapać oddechu. Wszystko mogło skończyć się naprawdę tragicznie gdyby nie pan Michał, który pomógł mi udrożnić układ oddechowy i cały czas zapewniał wsparcie i opiekę. Dziękuję za okazaną pomoc! Z całą rodziną czujemy się bezpiecznie na AquaStar pod okiem tak profesjonalnych ratowników – mówi pan Maciej ze Stargardu.
Jak widać z wodą nie ma żartów i przebywając w niej należy zachować szczególną ostrożność, nawet jak posiada się tak potężne doświadczenie.
POLECAMY TAKŻE:
Niech w naszych sercach rozkwitnie nadzieja
Kobieta zatruła się muchomorem. Straż Graniczna przywiozła jej wątrobę!


















