Wiceminister rozwoju, pracy i technologii Olga Semeniuk zdradziła, że możliwe jest otwarcie sklepów w galeriach handlowych od 1 lutego. Ostateczną decyzję przekazać ma dzisiaj lub jutro premier.
Wiceminister we wczorajszej rozmowie w RMF FM mówiła, że pojawiły się rekomendacje, by w najbliższym czasie uruchomić handel z dodatkowym reżimem sanitarnym. Podkreśliła jednak, że nie jest to przesądzone. Z kolei w komentarzu dla TVP Info dodała, że ewentualne odmrożenie gospodarki nie jest permanentne, bowiem możliwe jest ponowne jej zamknięcie, gdy tylko wskaźniki epidemiczne zaczną wyglądać negatywnie.
Poluzowanie obostrzeń nie dotyczy jednak punktów i lokali gastronomicznych, których sytuacja nie była w ogóle dyskutowana. Będą one nadal mogły sprzedawać posiłki wyłącznie na wynos lub w dostawie.
– Otwieramy te pomieszczenia, w których nie dochodzi do kumulacji dużej liczby osób w dłuższej perspektywie czasowej – mówiła wiceminister.
Na otwarcie gastronomii z niecierpliwością wyczekuje spora część społeczeństwa, która ma dość zamknięcia, a także sami właściciele, którzy z wydawania posiłków na wynos nie są w stanie osiągnąć dochodów równym tym sprzed lockdownu. W ostatnich dniach kraj obiegły informacje o otwieraniu lokali, mimo rządowych obostrzeń. Według wiceminister Semeniuk rządowy zespół zarządzania kryzysowego posiada informacje o ok. 150 – 200 podmiotach, mimo że Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej podawała diametralnie inne dane. Według nich na otwarcie biznesu zdecydowało się nawet 20 tys. właścicieli.
Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii zapowiedziało walkę z niepokornymi przedsiębiorcami instrumentami, które posiada – czyli wykluczeniem z tarczy branżowej i tarczy finansowej 2.0 PFR.
Polecamy także:
- „Polskie Serce Pękło. Katyń 1940” – ruszył konkurs dla młodzieży zainteresowanej historią
- 4. rocznica śmierci Heleny Kmieć
- Gmina Stargard: Przy Urzędzie Gminy stanie wielkie metalowe serce na nakrętki



















