Choć miał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych kolejny raz wsiadł po pijaku za kierownicę samochodu. Tym razem wiózł ze sobą partnerkę oraz dwójkę dzieci. Próbował uciekać, policjanci zatrzymali jednak jego rajd.
Do zdarzenia doszło 17 lutego w godzinach popołudniowych w Pilchowie na ulicy Szczecińskiej. 37-latek choć posiadał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, kierował autem pod wpływem alkoholu. Jego osobowy Peugeot poruszał się „wężykiem”. Podczas próby zatrzymania pojazdu przez polickich policjantów, ten zaczął gwałtownie przyśpieszać. Mężczyzna próbował ratować się ucieczką leśnymi ścieżkami, jego zapędy zostały jednak bardzo szybko stłumione. Chwilę później był już bowiem w rękach stróżów prawa.
Podczas zatrzymania wyszło na jaw, że w pojeździe podróżowała również partnerka zatrzymanego oraz dwójka jej dzieci w wieku 10 i 13 lat. Badanie alkomatem wykazało 0,6 promila w wydychanym powietrzu. Lecz nie był to koniec problemów pirata drogowego. Podczas przeprowadzonych czynności wyszło bowiem na jaw, że mieszkaniec Trzeszczyna jest na liście osób poszukiwanych. Na szczęście w wyniku pościgu nikt nie ucierpiał. 37-latek został zatrzymany, o jego dalszym losie zdecyduje teraz sąd.
Jeśli jesteś ofiarą przestępstwa, zgłoś się do Ośrodka Pomocy Pokrzywdzonym Przestępstwem i skorzystaj z bezpłatnej pomocy prawnej, psychologicznej oraz ze wsparcia materialnego.
Szczeciński Ośrodek Pomocy znajduje się przy ul. Energetyków 10. Kontakt pod numerem telefonu 663 606 609.
Więcej informacji znajdziesz TUTAJ.
Polecamy także:
Nocny pościg ulicami Stargardu. Zatrzymano pijanego bez uprawnień
Jeden skakał mu po samochodzie, drugi dźgnął go nożem. Niebezpieczna sprzeczka pod sklepem



















