W pierwszy dzień świąt doszło do pożaru budynku mieszkalnego przy ulicy Dmowskiego w Koszalinie. Na miejsce pierwsi przyjechali policjanci, dzięki ich szybkiej interwencji nie doszło do tragedii.
Około godziny 15 dyżurny koszalińskiej komendy policji otrzymał zgłoszenie dotyczące pożaru budynku mieszkalnego położonego przy ulicy Dmowskiego. Natychmiast przekazał wiadomość funkcjonariuszom przebywającym w okolicy. Pierwsi na miejscu pojawili się właśnie policjanci, ich szybka reakcja prawdopodobnie zapobiegła tragedii. Okazało się bowiem, że w budynku przebywają dwie osoby, które nie były w stanie poruszać się samodzielnie.
– Mundurowi z narażeniem zdrowia i życia, pomimo dużego zadymienia nie wahali się i przeszukiwali każde pomieszczenie. W trakcie ewakuacji ustalili, że dwie osoby nie poruszają się o własnych siłach i na co dzień korzystają z wózka inwalidzkiego. Policjanci nie tracili czasu i przystąpili do ich ratowania. Dzięki szybkim i stanowczym decyzjom w niedługim czasie wszyscy mieszkańcy byli poza budynkiem. Ich życiu nie zagrażało już niebezpieczeństwo – informuje Rzecznik Prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Koszalinie nadkom. Monika Kosiec.
Wkrótce na miejscu zdarzenia pojawiły się pozostałe służby i dalszej pomocy mieszkańcom udzielała już załoga karetek pogotowia oraz funkcjonariusze straży pożarnej.
POLECAMY TAKŻE:
Nietrzeźwy 44-latek prowadził samochód. Teraz grozi mu 5 lat więzienia
Obcokrajowcy starli się ze sobą w wigilię. W ruch poszła siekiera
Narodowy Dzień Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego. Już drugi raz obchodzimy nowe święto!



















