Dwudziestu rekruterów odpowie na każde pytanie o Wojskach Obrony Terytorialnej. Pomogą wypełnić dokumenty, załatwić sprawy urzędowe. W pandemii bardziej na telefon lub on-line, niż osobiście. Ale do 14. Zachodniopomorskiej Brygady OT przyprowadzili już kilkudziesięciu nowych żołnierzy. Tak działa rekrutacja do terytorialsów.
Rekruterzy z 14. ZBOT. Nowoczesny nabór do „terytorialsów”
Wojsko to moja pasja. Jako żołnierz zdobyłem doświadczenie, a jako nauczyciel przysposobienia wojskowego pomagam rozwijać pasje uczniów zachęcając ich do wstąpienia w szeregi Wojsk Obrony Terytorialnej – opowiada jeden z nich, chorąży Radosław Gołczyński, żołnierz 14. ZBOT i nauczyciel w Zespole Szkół w Policach. Do wojska przyprowadził 28 osób.
Ten nowoczesny system rekrutacji do armii wprowadził dowódca WOT a 14. Zachodniopomorska Brygada Obrony Terytorialnej dostosowała go do warunków, w jakich funkcjonuje budująca się wciąż jednostka. Mobilny Zespół Rekrutacyjny w Zachodniopomorskiem to dwudziestu rekruterów, podzielonych na sześć kilkuosobowych zespołów. Te działają na terenie przypisanym do każdej Wojskowej Komendy Uzupełnień: Szczecin, Stargard, Szczecinek, Świnoujście, Koszalin i Kołobrzeg. Ich zadaniem jest zwerbowanie do budującej się wciąż zachodniopomorskiej Brygady nowych żołnierzy. – Staram się też dotrzeć do szkół średnich poprzez spotkania z uczniami ostatnich klas, w zależności od sytuacji epidemiologicznej bezpośrednio, lub przez internet – opowiada starszy szeregowy Bartłomiej Kowalski. – Jestem jednocześnie rekruterem na wyższej uczelni i zawsze pytam, czy kandydaci myśleli także o służbie w wojskach obrony terytorialnej.
Ja pracuję wśród studentów, jest to o tyle łatwe, że moja córka jest studentką i żołnierzem OT – dodaje szer. Dorota Maciejewska.
Dwudziestu rekruterów
Cała dwudziestka została wysegregowana starannie spośród żołnierzy 14 Zachodniopomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej.
Oprócz chęci do takiej pracy zwracamy uwagę na doświadczenie w kontaktach międzyludzkich, otwartość, empatię, kreatywność i oczywiście wysoką kulturę osobistą – wyjaśnia zastępca dowódcy 14. ZBOT ppłk Mirosław Radwan. Ci, których wybraliśmy, przeszli szereg szkoleń, m.in. z zakresu ochrony danych osobowych i otrzymali certyfikaty pozwalające im na reprezentowanie jednostki w tzw. terenie i spotkania rekruterskie. Pracę nie mają łatwą, szczególnie teraz, w okresie pandemii, gdy w naturalny sposób ograniczamy spotkania do absolutnego minimum.
Znaleźli jednak sposób. Spotykają się z kandydatami przez internet, używają komunikatorów, serwisów społecznościowych, w gminach, urzędach, i na tablicach ogłoszeniowych w swoich miejscowościach rozklejają plakaty zachęcające wstąpienie do 14. ZBOT. Na nich znajduje się numer telefonu 722 385 548, który odbiera odpowiedzialny za rekrutację oficer w sztabie brygady. I kontaktuje zainteresowanego z najbliżej mieszkającym od niego rekruterem.
Kiedy zainteresowany zdecyduje się już na służbę w WOT, pomagają zebrać wszystkie niezbędne dokumenty, wypełnić formularze, kierują do Wojskowej Komendy Uzupełnień i oczywiście monitorują cały proces rekrutacji aż do wcielenia do jednostki. Także potem śledzą dalsze losy „swoich” żołnierzy.
Zwerbowali kilkadziesiąt osób
Tymi sposobami rekruterzy z 14. ZBOT zwerbowali do terytorialsów już kilkadziesiąt osób.
Co ciekawe, najwięcej pytań moich rozmówców dotyczących ewentualnego wcielenia do wojska dotyczy tego, czy dadzą sobie radę – mówi chor. Radosław Gołczyński. – Zapewniam wtedy, że kondycja fizyczna i wiedza to coś, co należy rozwija, bez względu na to, z jakimi zasobami przychodzimy. Satysfakcja z pokonywania własnych ograniczeń i barier, które często mamy tylko w głowie, to wartość dodana służby w Wojskach Obrony Terytorialnej.
Rekruterzy mają nadzieję, że już niedługo, po powrocie do względnej normalności będą mieli szersze pole do popisu. Mają pomysły. Chcą być obecni na wszelkich imprezach, tych dużych i małych w gminach, miastach i wioskach, zamierzają rekrutować podczas zawodów sportowych czy targach pracy.
Żołnierzem WOT może zostać każdy dorosły i niekarany Polak. Służba rozpoczyna się od 16- dniowego szkolenia podstawowego zakończonego przysięgę wojskową. Później każdy żołnierz przynajmniej raz w miesiącu bierze udział w weekendowym szkoleniu rotacyjnym. Służba nie koliduje z pracą zawodową czy nauką.
Polecamy także:
Przebudują drogę do Mieszkowa
Wybory przedterminowe na Burmistrza Dobrzan przesunięte na 13 czerwca
Decyzja ws. Funduszu Odbudowy. „Długi w niespotykanej dotychczas skali”



















