Wczoraj dla ruchu zostało otwarte rondo Portowców. Otwarcie to zbyt szumne określenie tego, co zostało zafundowane kierowcom. Najbardziej kulturalne określenie jakie usłyszeliśmy w komentarzach kierowców to „największa porażka odpowiedzialnych za drogi w mieście”. Katastrofa, Armagedon i wiele niecenzuralnych wypowiedzi w kierunku decydentów wypowiadali wczoraj kierowcy.
Przed otwarciem ruch w tym rejonie odbywał się dwoma pasami w każdym kierunku w relacji Most Długi – ul. Gdańska. Po wprowadzeniu zmian i ogłoszeniu otwarcia ronda dla ruchu, kierowcy wrócili na swoją stałą drogę. A tu czekała na nich przykra niespodzianka. Rondo zostało zwężone do jednego pasa ruchu w obu kierunkach. Dodatkowo wdrożony został ruch okrężny. To spowodowało wręcz zatkanie Centrum Szczecina.
Jakby mało było problemów, na samym rondzie zamknięto ulice Bulwar Gdański i Śląski na odcinku pomiędzy ul. Św. Floriana a Bytomską.

Skąd nagłe zwężenie do jednego pasa?
Na Energetyków przebudowywane w dalszym ciągu jest torowisko tramwajowe. Jak mówią pracownicy firmy wykonującej przebudowę na Międzyodrzu, wkrótce prace przeniosą się na jezdnię, położona zostanie nowa nawierzchnia. W ramach inwestycji przebudowane są ulice Celna, Energetyków, Władysława IV oraz części ulic dojazdowych do portu.
Nie da się uniknąć utrudnień – mówił, w audycji interwencyjnej w Radio Szczecin, rzecznik miasta ds. inwestycji Piotr Zieliński. – To jest kwestia jeszcze kilkunastu tygodni. Cały czas trwają prace na torowisku, jeszcze będą prace realizowane w ciągu ulicy Energetyków. O pełnym otwarciu, takiej pełnej przejezdności we wszystkich relacjach, możemy mówić bliżej finału inwestycji, czyli na wiosnę przyszłego roku.
Kulminacją problemów na Rondzie Portowców była popołudniowa kolizja dwóch samochodów na rondzie. Po kolizji zniknęła zwężka i ruch powrócił na dwa pasy, tym samym rozładowały się korki. Zwężka zniknęła ale tylko do rana, bo pracownicy skończyli pracę.
Jak słyszeliśmy w wypowiedzi pana Zielińskiego prace potrwają co najmniej do wiosny. Dlatego kto nie musi jeździć w okolice portu czy na Wyspę Pucką, niech korzysta z Trasy Zamkowej, bo sytuacja z wczoraj niestety będzie się powtarzać.
Za wąskie drogi prowadzące do portu.
Kierowcy pojazdów ciężarowych już od kilku miesięcy zgłaszają problem zbyt wąskich dróg dla tych pojazdów. A te powinny być dostosowane przede wszystkim do pojazdów ciężarowych. Przed remontem na skrzyżowaniach były szerokie łuki, a tam gdzie ich nie było zostały rozjeżdżone chodniki, co było jasnym sygnałem że trzeba poprawić promień skrętu. Niestety po remoncie ustawiono wysokie krawężniki i zakręty są w kącie prostym. Tam gdzie było szerzej wybudowano wysepki. Na zdjęciach widać konsekwencje tych nieprzemyślanych zmian. Wyłamane krawężniki, zarwane studzienki i rozsypująca się kostka. Praktycznie na wszystkich łukach i skrzyżowaniach krawężniki noszą ślady przetartych opon. Wszystko przez to, że pojazdy ciężarowe nie mieszczą się na zbyt wąskich po remoncie drogach.
Czy odpowiedzialni za drogi poprawią plany i drogi póki jeszcze można? Czy odbiorą rondo w takim stanie? Czy jako mieszkańcy będziemy ponosić koszty wiecznych napraw zbyt wąskich dróg? Czy rondo nie okaże się za wąskie dla TIRów? Pytań zamiast ubywać, niestety przybywa. Kierowcy ciężarówek liczą na to, że odpowiedzialni zreflektują się i poprawią drogi póki jeszcze można to zrobić.
Polecamy także:
Piotr Lisek z zarzutami Prezesa UOKiK. „To nie było działanie z premedytacją”
Policjant wspiął się po rynnie, wszedł do mieszkania przez otwarte okno i zapobiegł pożarowi
Stargard: Zatrzymano zboczeńca, który masturbował się w obecności dzieci




















