Wczorajszy mecz wyjazdowy był debiutem trenerskim w PGE Spójni Stargard – Marka Łukomskiego. Dla nowego trenera Spójnia jest znana, gdyż przed laty sam grał w zespole. Niestety, debiut nie wyszedł za dobrze.
MKS Dąbrowa – PGE Spójnia Stargard 99:90 (27:21, 29:29, 18:18, 25:22)
W Dąbrowie Górniczej stargardzka ekipa fatalnie zaprezentowała się w defensywie, co przypłaciła 99 punktami. Niestety, pomimo gonienia wyniku (w połowie III kwarty uzyskali nawet 13-punktowe prowadzenie), ostatecznie przegrali do 90.
Mecz od początku był bardzo ofensywny. Postawiono wszystko na jedną kartę, ostro do przodu, nie kontrolując tyłów. Defensywy w Spójni praktycznie nie było. Przy tak ustawionej grze było mało kombinowanych akcji i gry zespołowej, ale za to było sporo 3 punktowych wrzutek. Na szczęście PGE Spójnia miała wczoraj Fausta, który świetnie rzucał z dystansu, ale też potrafił skutecznie wbić się pod kosz. Zaowocowało to aż 27 zdobytymi punktami, a dopisując jeszcze pięć asyst i pięć zbiórek, niewątpliwie był najlepszym w zespole.
Mecz w Dąbrowie niestety podtrzymał złą passę Spójni i zapisał jako trzecia styczniowa porażka z rzędu.
Kolejne spotkanie Spójnia rozegra na własnym obiekcie już w piątek. O 17.30 zespół zmierzy się z ekipą Polskiego Cukru z Torunia.
PGE Spójnia: Faust 27, Steele 16, Cowels 12, Dyson 10, Młynarski 9, Kostrzewski 7, Gudul 4, Szmit 3, Walczak 2


















