Dzisiejszego poranka w Trzebiatowie można było odnieść wrażenie, jakby kręcono film z gatunku thriller. Kierowca samochodu marki Volkswagen nie tylko uciekał przed zatrzymaniem, ale również dokonał podpalenia.
Jak w filmie akcji…
Wszystko zaczęło się na wysokości remizy OSP w Trzebiatowie. Najpierw kierowca Volkswagena zjechał z nieznanych przyczyn na przeciwny pas ruchu co skutkowało zderzeniem czołowym z nadjeżdżającym radiowozem. Następnie kierujący uciekł z miejsca zdarzenia by dotrzeć na ulicę Mleczną. Tam ścigany zdołał podpalić zaparkowany na poboczu pojazd marki Mazda i udał się w dalszą ucieczkę ulicami miasta.
Do zatrzymania doszło dopiero na wyjeździe z Trzebiatowa w kierunku Kamienia Pomorskiego. Według niektórych doniesień miało też dojść do próby taranowania wejścia do komisariatu.
O dalszych informacjach w tej sprawie będziemy informować na bieżąco.
Zobacz również: Trzebiatów: Kolejne tarcia między Burmistrzem a Radą Miejską



















