Nocą z 9 na 10 listopada w 1938 roku w całej III Rzeszy doszło do ataków na Żydów oraz mienie do nich należące. Nie inaczej było w niemieckim wówczas Szczecinie.
Nocą z 9 na 10 listopada 1938 roku w całej III Rzeszy doszło do wystąpień antyżydowskich, w których mordowano Żydów, niszczono ich mienie oraz osadzano ich w obozach koncentracyjnych. W Szczecinie nie miało to tak brutalnego oblicza, jak w innych niemieckich miastach, jednak faktem jest, że mienie żydowskie dość mocno ucierpiało podczas wydarzeń do jakich doszło tamtej feralnej nocy.
Podpalenie synagogi i dewastacja mienia żydowskiego
W Szczecinie spalono tzw. Nową Synagogę, która powstała w 1875 roku. Bojówki SA podłożyły ogień w świątynni. Na miejscu pojawiła się straż pożarna, jednak jej misja ograniczyła się… do zabezpieczenia innych budynków przed ogniem. Na miejscu zdarzenia pojawiła się również policja, która biernie przyglądała się płonącej synagodze i…kierowała ruchem ulicznym. Bojówkarze wynieśli ze świątyni księgi, które spalili przed jej wejściem.

W mieście doszło również do aktów dewastacji mienia należącego do Gminy Żydowskiej. Niszczono żydowskie lokale, sklepy, warsztaty rzemieślnicze, budynki klubów sportowych oraz kaplicę na cmentarzu przy obecnej ul. O. Beyzyma.
10 listopada doszło do masowych aresztowań członków wspólnoty żydowskiej. Zostali oni wywiezieni do obozu koncentracyjnego Sachsenhausen (tego samego, w którym podczas wojny przebywał m.in Stefan Grot-Rowecki, czy Stefan Bandera). Synagogę ugaszono dopiero po południu tego dnia. Zostały z niej tylko ściany, które zostały wyburzone trzy lata później.
POLECAMY TAKŻE:
Szczeciński Marsz Niepodległości pod biało-czerwonymi flagami
Szczecin: Ekscytująca Gra Miejska „Tropem Trygława”



















