W odchody wchodzili kolejni klienci kasy biletowej i roznosili je po całym lokalu. Nie było jednak nikogo, kto by się zainteresował brudem w miejskiej placówce.
Niemiła niespodzianka czekała dziś na klientów kasy biletowej Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego przy Bramie Portowej w Szczecinie. Sytuację opisał mieszkaniec na jednej z facebookowych grup.
Wejście do lokalu było ubrudzone odchodami, w które wchodzili kolejni interesanci. Następnie fekalia były roznoszone po pomieszczeniu, przez co w powietrzu unosił się bardzo nieprzyjemny zapach. Nikt jednak nie był zainteresowany przywróceniem porządku w miejskiej placówce.
– Zwróciłem Pani uwagę że mają lekki bałagan przed wejściem, Pani tylko wzruszyła ramionami i powiedziała, że mają. Za przeproszeniem gó**o rozniesione po całej podłodze, smród przeokrutny. Taki tam standardowy poniedziałkowy poranek w centrum miasta – relacjonuje szczecinianin.
Czy w lokalach ZDiTM nie ma osób odpowiedzialnych za sprzątanie? Czy nikt nie dba tam o czystość w nagłych sytuacjach w ciągu dnia? Sam prezydent Szczecina Piotr Krzystek bardzo lakonicznie odniósł się do sprawy.
– Cóż mogę powiedzieć, ręce opadają – napisał.
Polecamy także:
Śmigłowiec ratunkowy dla Ukrainy przypłynął promem do Świnoujścia
Zginął Roman Kutuzow. Putin stracił na Ukrainie kolejnego generała



















