Przy betonowcu na jeziorze Dąbie zgromadziło się wielu właścicieli m.in. motorówek i skuterów wodnych. Wspólnie pływali po akwenie i dotleniali wodę.
Brak tlenu w Odrze to nowe zagrożenie i wyzwanie dla służb. Przyczyną takiej sytuacji jest wysoka temperatura oraz brak deszczu i wiatru. Aby poprawić kondycję rzeki w regionie uruchomiono kilkadziesiąt pomp, które natleniają wodę. Wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki przyznaje, że wyniki uległy poprawie, jednak dalekie są od satysfakcjonujących.
W walkę z katastrofą ekologiczną zaangażowane są nie tylko służby państwowe, ale także zwykli mieszkańcy, których pomoc była nieoceniona przy odławianiu martwych ryb. Teraz postanowili działać również w inny sposób.
Akcja dotleniania Jeziora Dąbie oraz dorzecza Odry była pomysłem klubu Moto Jet Ski Szczecin.
– Nasze wodne tereny umierają. Nie pozwólmy na to! Wzywamy Koła Wędkarskie, posiadaczy łódek, motorówek, skuterów wodnych, przystanie wodne i Bosmanaty! Aby razem zrobić coś dobrego – apelowali przedstawiciele klubu.
Odzew był zdumiewający. Przy betonowcu na jeziorze Dąbie pojawiło się wielu chętnych do pomocy. Wodniacy pływali w szyku i „mielili” wodę, by dotlenić jak największą część akwenu. Na miejscu wspierało ich także WOPR i Policja.
Akcja ma zostać powtórzona w sobotę.
Polecamy także:
Brak ciepłej wody w kranach w Szczecinie! Sprawdź gdzie
Powiat policki: Będzie remont starej „drewnianki”!



















