Napastnik uzbrojony w dwa noże najpierw zaczepiał słownie grupę przechodniów, a potem rzucił się na jednego z nich. Był wcześniej karany sądownie, teraz może spędzić w więzieniu resztę życia.
Do wstrząsającego zdarzenia doszło w dniu 10 kwietnia br. Grupa znajomych szła w kierunku przystanku tramwaju linii 9, z którego miała się udać nad jezioro Głębokie. Nagle obok nich zaparkował samochód. Ze środka wysiedli dwaj mężczyźni, a jeden z nich już na samym początku przejawiał agresję. Był uzbrojony w dwa noże i zaczął zaczepiać słownie napotkane osoby. Grupa znajomych nie reagowała na prowokacje i nadal podążała na przystanek.
Agresor jednak nie odpuścił. Choć jego towarzysz próbował go powstrzymać, ten zrzucił z siebie kurtkę i plecak, po czym zaatakował jednego z przechodniów. Najpierw wykonał cios w brzuch, który dzięki podjętej obronie spowodował tylko naruszenie zewnętrznych powłok. Później próbował ugodzić pokrzywdzonego w kark, jednak ofierze udało się odeprzeć atak.
Pomocy rannemu udzieliły postronne osoby, a następnie wezwane na miejsce służby.
Podejrzany został zatrzymany. Okazało się, że to 50-latek, który miewał już problemy z prawem, jednak nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Sąd na wniosek prokuratora zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.
Za usiłowanie zabójstwa grozi taka sama kara jak za zabójstwo, mimo nieosiągnięcia skutku w postaci śmierci człowieka. Wobec tego podejrzany może spodziewać się pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, kary 25 lat pozbawienia wolności albo kary dożywotniego pozbawienia wolności.
Jeśli jesteś ofiarą przestępstwa, zgłoś się do Ośrodka Pomocy Pokrzywdzonym Przestępstwem i skorzystaj z bezpłatnej pomocy prawnej, psychologicznej oraz ze wsparcia materialnego.
Szczeciński Ośrodek Pomocy znajduje się przy ul. Energetyków 10. Kontakt pod numerem telefonu 663 606 609.
Polecamy także:
Szczeciński Marsz Niepodległości pod biało-czerwonymi flagami. „Łączmy się, a nie dzielmy!”
ETPC krytykuje polskie sądownictwo. Minister Sprawiedliwości mówi o podwójnych standardach



















