Spory sąsiedzkie bywają trudne. Czasami udaje się je rozwiązać spokojnie, ale czasem przybierają dramatyczny przebieg. Dziś pokazujemy konflikt sąsiedzki, w którym ofiara została oskarżona o napaść.
Sprawa dla reportera po szczecińsku
Wielu czytelników ogląda program ,,Sprawa dla reportera” i nie może uwierzyć, że takie sprawy dzieją się w Polsce. Tymczasem podobne sprawy dzieją się w naszym mieście. Pan Krzysztof mieszka z matką opiekując się nią. W ostatnim czasie sam zachorował i zmaga się z problemami.
Pewnego dnia pan Krzysztof po powrocie z zabiegów zobaczył, że jego sąsiad bez uzgadniania z nim, wszedł na teren jego posesji, zaczął szlifować i czyścić swój płot. Nie zabezpieczył przy tym w żaden sposób miejsca pracy. Pan Krzysztof wyszedł zwrócić mu uwagę, a ponieważ sąsiad ani myślał opuścić terenu posesji, ten rozłączył mu szlifierkę od przedłużacza. To wywołało agresję u sąsiada i zaatakował szlifierką pana Krzysztofa na jego własnej posesji. Pan Krzysztof zgłosił sprawę Policji, która po przyjeździe zwróciła mu uwagę na fakt, że jest ranny i krwawi. Okazało się, że atak sąsiada szlifierką spowodował ranę ucha, czego we wzburzeniu pan Krzysztof nawet nie poczuł.
Udał się do szpitala, gdzie wykonano obdukcję i zabezpieczenie rany. Ponieważ w szpitalu pan Krzysztof przebywał krócej niż siedem dni, policja odstąpiła od sprawy, pouczając pana Krzysztofa, że może prowadzić sprawę w ramach oskarżenia prywatnego. Pan Krzysztof złożył więc wniosek do sądu.
Sprawca oskarżył ofiarę
W międzyczasie jego sąsiad złożył oskarżenie wzajemne przeciwko panu Krzysztofowi. Sąd wyznaczył termin rozprawy akurat w czasie, kiedy pan Krzysztof miał zabiegi w szpitalu. Stawiennictwo nie było obowiązkowe, pan Krzysztof nie informował, że wyznaczony termin koliduje z zabiegami. Nie spodziewał się, że sprawy przybiorą taki obrót. Podczas polubownej rozprawy, na której pana Krzysztofa nie było, sąd przyjął argumentację jego sąsiada i wyznaczył nowy termin. Ku zaskoczeniu pana Krzysztofa, toczy się postępowanie karne przeciw niemu.
Dopiero po niekorzystnym obrocie sprawy pan Krzysztof zgłosił się po pomoc do prawników. Polskie prawo daje możliwość wytoczenia sprawy każdemu. Jak ktoś zapłaci opłatę od oskarżenia prywatnego, to sąd musi przyjąć taką sprawę. Sąd musi to zbadać i wydać orzeczenie. Na razie nie wiadomo jaki wyrok zapadnie.
Ta sprawa pokazuje jak ważne jest, by nie lekceważyć swoich spraw i mimo wszystko szukać pomocy u specjalistów. Państwo polskie stworzyło obywatelom możliwość skorzystania z darmowej pomocy prawnej. Nie bójmy się, korzystajmy.
Bezpłatna pomoc dla ofiar przestępstw
Jeśli jesteś ofiarą przestępstwa, zgłoś się do Ośrodka Pomocy Pokrzywdzonym Przestępstwem i skorzystaj z bezpłatnej pomocy prawnej, psychologicznej oraz ze wsparcia materialnego. Szczeciński Ośrodek Pomocy znajduje się przy ulicy Jagiellońskiej 61, 70-382 Szczecin. Kontakt pod numerem telefonu 663 606 609. Więcej informacji znajdziesz TUTAJ.
Polecamy także:
Rodzina 500+. Ruszył nabór wniosków
Zniszczenia po orkanie. Mieszkańcy chcą pomóc na Szmaragdowym
Świnoujście: Rosyjski statek na mieliźnie



















