Za nami kolejny dzień olimpijskich zmagań, a w rękach Polaków kolejne medale. Nie ulega już wątpliwości, że są to dla nas najlepsze igrzyska w XXI wieku.
Brąz dla kajakarek
Z samego rana do walki w kajakarskich regatach K4 500 m stanęły Polki w składzie: Karolina Naja, Anna Puławska, Justyna Iskrzycka i Helena Wiśniewska. Żeńska drużyna zdobyła brązowy medal, a do zwycięskich Węgierek zabrakło im zaledwie 0,982 sekundy. Drugie miejsce zajęły Białorusinki.
Karolina Naja i Anna Puławska zdobyły już medal w Tokio. Srebro przypadło im za start w parze na 500 m. To jednak pierwszy w polskiej historii żeńskiego kajakarstwa medal wywalczony w czwórce.
Kolejny medal dla „Aniołków”
Drugim sukcesem okazała się żeńska sztafeta 4×400 metrów. Natalia Kaczmarek, Iga Baumgart-Witan, Małgorzata Hołub-Kowalik i Justyna Święty-Ersetic z czasem 3.20,53 ustanowiły nowy rekord Polski. Wyprzedziły je tylko Amerykanki z czasem 3.16,85.
Wszystkie Polki, które dziś pobiegły, wcześniej zdobyły złoty medal w sztafecie mieszanej 4×400 metrów.
Niestety szczęście nie dopisało panom, którzy zajęli 5. miejsce w męskiej sztafecie. Czas 2.58,46 nie pozwolił im stanąć na podium.
Rozmys pobił swój rekord, ale medalu nie zdobył
W finale na 1500 metrów biegł dziś również Michał Rozmys, któremu w półfinałach spadł z nogi but, w związku z czym dobiegł na metę ostatni. Okazało się jednak, że został nadepnięty przez rywala i – decyzją sędziów – awansował do ostatecznej rozgrywki.
Rozmys, choć czasem 3.32,67 pobił swój rekord życiowy, nie zdobył medalu i zajął 8. miejsce.
Polecamy także:


















