Starszy człowiek pojawił się pod jednym z bloków w Trzebiatowie i swoim zachowaniem wzbudził niepokój mieszkańców. W nocy chodził po klatce i łapał za klamki mieszkań. Rano znaleziono go martwego.
O zdarzeniu, które miało miejsce w środę po południu w Trzebiatowie, poinformował Superportal. Przy ul. Głębokiej snuł się starszy człowiek, wzbudzając swoim zachowaniem zainteresowanie okolicznych mieszkańców. Kilku z nich postanowiło porozmawiać z nieznajomym, który zdradził, że przyjechał w odwiedziny do koleżanki z Ameryki.
Mężczyzna siedział pod klatką do wieczora, w związku z czym jeden mieszaniec postanowił zadzwonić po Straż Miejską. Interwencja nie przyniosła jednak większych skutków. Funkcjonariusze przekazali, że jest to były mieszkaniec ośrodka dla bezdomnych, z którego został usunięty ze względu na złamanie zakazu spożywania alkoholu. Tym razem badanie alkomatem wykazało, że jest trzeźwy. W rozmowie ze strażnikami twierdził, że czeka na kolegę i nie potrzebuje pomocy.
W nocy mężczyzna wszedł do klatki i zaczął naciskać klamki mieszkań, mówiąc przy tym sam do siebie. Mieszkańcy zaczęli obawiać się nieznajomego, który nie chciał opuścić budynku.
Ok. godziny 3 w nocy w bloku słychać było głośny huk. Rano okazało się, że mężczyzna leży martwy pod oknem na półpiętrze. Nie wiadomo jeszcze, co było przyczyną jego śmierci.
Polecamy także:
Legenda Pogoni Szczecin trenerem Świtu Skolwin
Małpia ospa w Europie. Ministerstwo Zdrowia wydaje trzy rozporządzenia



















