Mężczyzna ukradł puszkę z pieniędzmi przeznaczonymi na pomoc 8- miesięcznej Nadii chorującej na SMA. Już następnego dnia został rozpoznany na budowie przez pracownicę sklepu, w którym zbierano datki.
Walka o życie Nadii
Nadia ma 8 miesięcy. Chwilę po narodzinach jej rodzice usłyszeli straszną diagnozę – rdzeniowy zanik mięśni. To rzadka, ale ciężka choroba polegająca na stopniowym obumieraniu neuronów w rdzeniu kręgowych odpowiadających za skurcze i rozkurcze mięśni. Te słabną i zanikają, co jest przyczyną częściowego lub całkowitego paraliżu. U niemowląt SMA oznacza nie tylko zatrzymanie rozwoju fizycznego, ale z czasem także utratę umiejętności przełykania i oddychania.
Jedyny lek, który może powstrzymać chorobę zwany jest „najdroższym lekiem świata” i kosztuje aż 9 milionów złotych. Nikt nie jest w stanie pokryć tak ogromnych kosztów, w związku z czym rodziny zmagające się z SMA muszą uruchamiać zbiórki oraz organizować licytacje i wydarzenia charytatywne, które pozwolą na sfinansowanie terapii genowej.
Kradzież puszki
Od kilku miesięcy mieszkańcy Szczecinka i okolic mocno angażują się w pomoc dla Nadii. W wielu sklepach, instytucjach i innych placówkach można znaleźć specjalne puszki, do których wrzucane są pieniądze na leczenie. Niestety istnieją też ludzie, którzy nie chcą pomagać, a wręcz przeciwnie.
Tydzień temu, w piątek, w jednym ze sklepów skradziono puszkę z datkami. Mężczyzna przeciął plastikowe zabezpieczenia, którymi była przymocowana do regału i uciekł. Na szczęście jego wizerunek zarejestrowały kamery, a sprawa została zgłoszona na policję, która natychmiast przystąpiła do działania.
Sprawa nie dawała jednak spokoju kobiecie pracującej w sklepie. Doskonale zapamiętała twarz mężczyzny i już następnego dnia rozpoznała go na ulicy. Okazało się, że był to 39-letni pracownik budowy.
Wezwani na miejsce funkcjonariusze zatrzymali sprawcę kradzieży, a wczoraj prokurator przychylił się do wniosku Zastępcy Komendanta Powiatowego Policji w Szczecinku i zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. 39-latkowi grozi kara pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Jeśli jesteś ofiarą przestępstwa, zgłoś się do Ośrodka Pomocy Pokrzywdzonym Przestępstwem i skorzystaj z bezpłatnej pomocy prawnej, psychologicznej oraz ze wsparcia materialnego.
Szczeciński Ośrodek Pomocy znajduje się przy ul. Energetyków 10. Kontakt pod numerem telefonu 663 606 609.
Więcej informacji znajdziesz TUTAJ.
Polecamy także:
Część nawierzchni na drodze S3 musi być przyjazna żubrom
Szczecińscy lekarze wśród najlepszych medyków w Polsce!



















