24 marca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. Skala pomocy – mimo zagrożeń – była ogromna,a wielu naszych rodaków przypłaciło ją życiem…
Ratowali Żydów z narażeniem życia
15 października 1941 roku generalny gubernator okupowanych obszarów polskich Hans Frank wydał rozporządzenie, które wprowadzało karę śmierci dla Żydów opuszczających bez pozwolenia teren getta oraz udzielających im pomocy Polaków. Nasi rodacy zdawali sobie sprawę z zagrożenia, mimo to niejednokrotnie ryzykowali własnym życiem ratując Żydów. Kierowali się przy tym różnymi motywami – miłością do bliźniego, wiarą katolicką czy też zwykłą ludzką przyzwoitością.
24 marca nie jest datą przypadkową. Tego dnia w 1944 roku Niemcy zamordowali małżeństwo Józefa i Wiktorię Ulmów wraz z sześciorgiem dzieci: Stasią (7 l.), Basią (6 l.), Władziem (5 l.), Frankiem (3 l.), Antosiem (2 l.) i Marysią (1 r.). Wiktoria Ulma była w dziewiątym miesiącu ciąży. Zginęli, ponieważ ukrywali w swoim gospodarstwie ośmioro Żydów. Podobny los spotkał rodzinę Baranków, Kowalskich, Deców i wielu innych Polaków.
????LIVE Konferencja IPN
▶24 marca składamy hołd Polakom, którzy podczas #IIWŚ ratowali współobywateli narodowości żydowskiej, mimo grożącej im za to kary śmierci.
????Dowiedz się jak przywracamy pamięć o stawiających opór niemieckiej maszynie zagłady????https://t.co/ygx9AvzUd5
— Instytut Pamięci Narodowej (@ipngovpl) March 23, 2021
Niezrozumiałe oskarżenia
Dzisiaj nie sposób dokładnie określić ilu Polaków pomagało Żydom. Według wiceprezesa IPN Mateusza Szpytmy, najczęściej mówi się o ok. 300 tys. osób. O skali pomocy może świadczyć nawet fakt, iż Polacy są najliczniejszą grupą, której izraelski Instytut Yad Vashem nadał tytuł Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.
Mimo to, nad wyraz często spotykamy się z oskarżeniami o rzekomy antysemityzm. Jednym z najbardziej znanych przykładów są słowa Jana Tomasza Grossa, w których stwierdził, że „Polacy zabili w czasie wojny więcej Żydów niż Niemców”. Ostatnio pisaliśmy również o niemieckim serialu „Nasze matki, nasi ojcowie”, w którym w usta żołnierzy AK wepchnięto m.in. słowa takie jak: „Żydów potopimy jak koty”. Twórcy serialu wyrokiem sądu zostali zobowiązani do przeprosin.
Polecamy także:
- Sebastian Kowalczyk zagości w reprezentacji na dłużej?
- Nowe obostrzenia poznamy maksymalnie do czwartku



















