Rafał Ziemkiewicz został zatrzymany na brytyjskim lotnisku i potraktowany jak przestępca-zebrano jego odciski palców, zrobiono zdjęcia i zabrano rzeczy osobiste. Wszystko przez „niepoprawne poglądy”.
Niepożądany gość
Rafał Ziemkiewicz to dziennikarz publikujący m.in. na łamach tygodnika „Do Rzeczy”. Jest także autorem licznych książek, w których porusza głównie tematy współczesne i historyczne.
Publicysta wczoraj wraz z żoną towarzyszył córce, która ma rozpocząć naukę na uniwersytecie w Oxfordzie. Gdy przyleciał na lotnisko w Heathrow, czekała na niego niemiła niespodzianka. Brytyjskie służby zabrały go na przesłuchanie, podczas którego dokonano rewizji osobistej, zebrano odciski palców i wykonano zdjęcia. Następnie ogłoszono, że zostanie aresztowany.
„Zabrano mu rzeczy osobiste, dokumenty, leki i telefon. Nie podano zarzutu, pod jakim zatrzymano męża” – relacjonowała żona Ziemkiewicza w rozmowie z niezalezna.pl.
Apeluję do @MSZ_RP o pilną interwencję dyplomatyczną w sprawie zatrzymania polskiego obywatela @R_A_Ziemkiewicz oraz wydanie w tej sprawie oficjalnego komunikatu.
— Janusz Kowalski ???????? (@JKowalski_posel) October 2, 2021
Po pewnym czasie wyjaśniono jednak, dlaczego odmawia się wjazdu polskiemu obywatelowi. Dokument brytyjskiego Urzędu ds. Cudzoziemców opublikował portal dorzeczy.pl.
„Wnioskował pan o pozwolenie na wjazd do Wielkiej Brytanii jako gość na dwa dni. Jednakże uważam, że wykluczenie pana ze Zjednoczonego Królestwa sprzyja interesowi publicznemu. Wynika to z pańskiego zachowania oraz głoszonych poglądów, które są sprzeczne z brytyjskimi wartościami i mogą być obraźliwe dla innych, a tym samym sprawiają, że uzyskanie możliwości wjazdu jest niepożądane” – napisano.
W areszcie, do którego trafił Ziemkiewicz, byli też inni mężczyźni. Jednym z nich był np. obywatel Korei Południowej, który został zatrzymany za posiadanie 2 tys. dolarów.
Polski dziennikarz został zwolniony wieczorem. Kazano mu jednak wracać do kraju.
Ale swoją drogą, że „wielka” kiedyś Brytania boi się dwóch dni prywatnego pobytu jednego pisarza (nawet bestsellerowego) tak jak PRL bal się każdej maszyny do pisania – to znaczące
— Rafał A. Ziemkiewicz (@R_A_Ziemkiewicz) October 2, 2021
— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) October 2, 2021
Dlaczego zatrzymano Ziemkiewicza?
Sam Rafał Ziemkiewicz twierdził potem, że zatrzymano go przez sprawę sprzed kilku lat, kiedy został umieszczony na „liście polskich antysemitów” przez Rafała Pankowskiego ze stowarzyszenia „Nigdy więcej”.
Już w 2018 roku miał mieć w Wielkiej Brytanii trzy spotkania autorskie, jednak jedno z nich zostało odwołane za sprawą posłanki Partii Pracy Rupy Huq. Lewicowa polityk oskarżała Ziemkiewicza m.in. o mowę nienawiści i antysemityzm, a także zażądała od brytyjskich służb wydania zakazu wjazdu dla polskiego dziennikarza.
„Obecność Ziemkiewicza nie sprzyja dobrym relacjom rasowym gdziekolwiek w Wielkiej Brytanii” – mówiła Huq.
Polecamy także:
- Szaleństwo marszałka Geblewicza ciągle bez rozstrzygnięcia
- 63 dni chwały. Zakończenie walk w Warszawie



















