Nietuzinkowy artysta przeżył zaledwie 42 lata. Za to pozostawił po sobie przeszło 250 różnych kompozycji. Na rynku wydawniczym została wydana specjalna książka Andrzej Zaucha Song Book, w której Janusz Szrom zebrał 239 premierowych, nieznanych dotąd szerzej, utworów Andrzeja Zauchy.
Andrzej Zaucha (1949-1991) znany jest głównie jako utalentowany polski wokalista, saksofonista i perkusista. Dał się również poznać jako aktor i kabareciarz. Marzył o tym, żeby zagrać w westernie. Mało kto wie, że niewiele by brakło, a zostałby olimpijczykiem. Trzykrotnie bowiem zdobył mistrzostwo Polski w kajakarstwie i był typowany do kadry na olimpiadę w Tokio. Jednak w 1965 roku otrzymał propozycję od zespołu Czarty, by zagrać u nich na perkusji i z dnia na dzień zostawił sport.
Dzięki temu mogliśmy poznać i cieszyć się jego muzyką. Z Czartami grał do 1968 roku. Potem na krótko związał się z grupą Telstar. Jako doskonałym wokalistą jazzowym zainteresowali się nim muzycy z zespołu Dżamble. Z zespołem występowali m.in. Tomasz Stańko, Michał Urbaniak, Janusz Muniak i Zbigniew Seifert. Z nimi też Dżamble wydali debiutancką płytę.
W czerwcu 1969 Dżamble dokonały pierwszych nagrań dla Młodzieżowego Studia Rytm w Warszawie oraz Rozgłośni Polskiego Radia w Krakowie. Wzięli również udział w programie Telewizyjny ekran młodych. Kolejne ważne koncerty to występy w Sali Kongresowej jako support The Marmalade, a także podczas Casino Jazz at Night w Sopocie i na Zaduszkach Jazzowych w Krakowie ’70. Ponadto zespół koncertował na Węgrzech i w Czechosłowacji.
Andrzej Zaucha w 1980 roku rozpoczął karierę solową i nie czuł się związany z żadnym gatunkiem muzycznym. Często współpracował z muzykami, którzy wykonywali różnorodne style gry. W 1983 roku wydał debiutancki album solowy pt. Wszystkie stworzenia małe i duże. Album odniósł duży sukces i przyniósł Andrzejowi popularność. Najbardziej znaną kompozycją z tej płyty był utwór tytułowy, który zaśpiewał w duecie z Ewą Bem. W 1985 roku wystąpił podczas Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu i od tego czasu występował tam regularnie aż do 1991 roku. Występował z różnymi artystami przy wielu okazjach.
Od 1985 roku występował również w teatrze Stu w Krakowie. To właśnie po przedstawieniu w teatrze został zastrzelony przez zazdrosnego męża jego nowej miłości, aktorki Zuzanny Leśniak. Kiedy piosenkarz znajdował się przy samochodzie, morderca wyjął z reklamówki broń i oddał w jego kierunku cztery celne strzały. Po jednym ze strzałów upadła także Zuzanna Leśniak. Jednak morderca przeładował magazynek i oddał kolejne pięć strzałów do leżącego na ziemi Zauchy. Potem wsiadł do samochodu i pojechał na komendę oddać się w ręce policji. Skazano go na 15 lat pozbawienia wolności.
Gdyby wypadki potoczyły się inaczej, być może do dzisiaj byśmy słuchali jego nowych kompozycji.
Polecamy także:
Łobez: 20-latek włamał się do mieszkania. Może spędzić do 10 lat za kratkami
Szczecin: Wymień elektroodpady na kwiaty! Jesienna edycja ekologicznej akcji
Szczecin: CBA weszło do Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów
















