To pierwszy taki atak w historii LPR. Cyberprzestępcy zażądali 390 tys. dolarów za odszyfrowanie danych, jednak jednostka nie podjęła negocjacji.
Lotnicze Pogotowie Ratunkowe jest jednostką, która ma wiele odpowiedzialnych zadań. Na co dzień pomaga ofiarom poważnych wypadków i innym osobom w ciężkim stanie. Często musi lądować w trudno dostępnych miejscach i działać w ekstremalnych warunkach.
Niestety cyberprzestępcy nie mają skrupułów i postanowili zaatakować nawet tak potrzebny podmiot. Atak miał postać tzw. ransomware, czyli polegał na zablokowaniu dostępu do systemu komputerowego i uniemożliwił dostęp do zapisanych na nim danych. Przestępcy zażądali 390 tys. dolarów okupu za przywrócenie dostępu.
Dyrektor LPR prof. Robert Gałązkowski zadecydował o niepodejmowaniu jakichkolwiek negocjacji. Jednocześnie zapewniono, że atak nie przeszkodził w funkcjonowaniu jednostki – wszystkie zgłoszenia są na bieżąco odbierane, a pomoc dociera do potrzebujących.
Zdarzenie zostało niezwłocznie zgłoszone do właściwych służb i instytucji (m.in. Komenda Główna Policji, Komenda Stołeczna Policji, Ministerstwo Zdrowia, CERT, CeZ), które całą dobę pracują nad odbudową uszkodzonej infrastruktury teleinformatycznej.
Polecamy także:
Mieszkania komunalne dla desperatów
Szczecin: Czy doczekamy się bezpiecznej sieci ciepłowniczej?



















