Wczoraj na oficjalnym profilu Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Oddział w Szczecinie można było zauważyć bulwersujące fotografie. Na terenie jednej ze szczecińskich firm ujawniono psa, który bytował w skrajnie trudnych warunkach.
Zwierzak przywiązany był sznurem i osadzony w kojcu. Nie miał nawet budy, jako schronienie przed warunkami atmosferycznymi miał mu służyć wywrócony kontener na śmieci. Mimo interwencji pracowników Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami oraz funkcjonariuszy szczecińskiej Straży Miejskiej, próżno było szukać rozwiązania problemu. Sytuacja bardzo rozdrażniła opinię publiczną. Pod postem możemy przeczytać różne, niekiedy bardzo dosadne komentarze. Niektóre nawoływały wręcz do dokonania samosądu.
-Trzeba tam jechać z policją i zabrać psa bo to nie jest profesjonalna firma która może dysponować psem jako tzw ochroniarzem….niech sobie znajdą ochroniarza i niech im pilnuje teren. Z drugiej strony ciekawe skąd tego pieska wzięli? Bo to śliczna istota która zasługuje na normalny dom, niech ten szef całej firmy posiedzi sobie w kontenerze….i życzę ci żebyś kiedyś tam zgnił – napisała Pani Kamila.
-Kpina! Jest ustawa o ochronie zwierząt czy warunki w jakich przebywa sunia nie są podstawą do jej odebrania? Prezydent Szczecina czy to są dla Pana normalne warunki? – dodała Pani Magdalena.
– Z tego co słyszę to sprawa będzie rozwiązana polubownie, bez udziału mediów i szturmu internetowego na firmę – piesek zostanie oddany. Jeśli tak się nie stanie, to chętnie pomogę w nagłośnieniu tego kto się znęca nad tym zwierzakiem – napisał w komentarzu szczeciński radny Dariusz Matecki.
Trudno nie zrozumieć ludzkiego oburzenia kiedy ogląda się fotografie jak te zaprezentowane poniżej.
Na szczęście dziś rano wszystko dobrze się skończyło. Suczka Mia (bo tak się wabi) jest już w dobrych rękach, bowiem właściciel dobrowolnie zrzekł się do niej praw.
– Podkreślamy, że tak jak chcieliśmy zamykamy tę sprawę zgodnie z prawem, osobom zaś publicznie nawołującym do popełniania przestępstw przypominamy, że w wielu przypadkach podżeganie jest również karalne. Rozumiemy emocje, ale wszystko ma swoje granice, a przynajmniej mieć powinno. Właściciel Mii poprosił nas o zamieszczenie dodatkowej informacji, a raczej dwóch, co oczywiście zrobimy. Buda została zakupiona, przesyłka doszła dziś rano. Na noc gdy na placu był stróż Mia przebywała ze stróżem. Nasze i interwencje Straży Miejskiej odbywały się w dzień, więc nie jesteśmy w stanie tego zweryfikować. Najważniejsze, że Mia ma szansę na dom – podsumowało sprawę Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami.
Sytuacja ta kolejny raz pokazuje, że wspólne skoordynowane działania mają jednak sens. Teraz poszukiwany jest dla tej małej słodkiej suczki nowy, bezpieczny dom. Osoby, które chcą pomóc mogą zasięgnąć szczegółowych informacji pod numerem telefonu 607701117.
POLECAMY TAKŻE:
Represjonowano ich w obozie wojskowym, dziś odsłonięto pamiątkową tablicę
Zatrzymano kilkudziesięciu pedofilów z całego kraju. Wielka akcja służb
W Świnoujściu testują autobus elektryczny wyprodukowany w Polsce