Mija już rok od czasu, gdy sieć obiegło nagranie przedstawiające niebezpieczne manewry drogowe Olgierda Geblewicza. Marszałek wyjechał nagle przed maskę tira i gwałtownie zahamował, powodując tym samym kolizję. Poruszał się wtedy służbowym autem. Prokuratura zbada, czy nie doszło do przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego.
Kolizja na S3
Do drogowego incydentu z udziałem marszałka Olgierda Geblewicza doszło rok temu na drodze S3 w okolicy Klinisk. Sieć obiegło nagranie, na którym najpierw widać dwa wyprzedzające się tiry, później drogę jednego z nich zajeżdża Skoda. Tir nie jest w stanie wyhamować i uderza w pojazd. Z auta osobowego wysiada wyraźnie wzburzony kierowca, którym okazuje się być Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego.
Interpelacja
Już w styczniu br. Małgorzata Jacyna-Witt skierowała interpelację do Zarządu Województwa Zachodniopomorskiego, w którym zadała szereg pytań w związku z kolizją. Radna pytała m.in. o zasady użytkowania samochodu służbowego przez marszałka, koszt naprawy pojazdu oraz o to, kto został uznany przez ubezpieczyciela za winnego spowodowania kolizji.
Doczekała się bardzo lakonicznej odpowiedzi. Wicemarszałek Tomasz Sobieraj stwierdził, że kolizja pojazdu służbowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego nie jest sprawą o istotnym znaczeniu dla województwa, w związku z czym nie może być przedmiotem interpelacji.
Sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym i przekroczenie uprawnień
Innego zdania była Prokuratura Okręgowa w Szczecinie, która zajęła się tą „nieistotną” sprawą. Nieodpowiedzialne zachowanie Olgierda Geblewicza mogło doprowadzić do tragedii. Zajeżdżaniem drogi i nagłym hamowaniem, szczególnie w miejscu, gdzie pojazdy poruszają się z większą prędkością, bardzo łatwo spowodować katastrofę w ruchu lądowym. Osoba, która sprowadza bezpośrednie niebezpieczeństwo wystąpienia takiej katastrofy, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8 (art. 174 par. 1 Kodeksu karnego).
Teraz okazuje się, że postępowanie poszerzono również o wątek przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego.
– Postępowanie poszerzono o wątek przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego, Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego, w zakresie wykorzystywania samochodu służbowego w związku ze zdarzeniem drogowym. Aktualnie w sprawie są wykonywane czynności procesowe. Nikt nie usłyszał zarzutów – mówi nam prokurator Piotr Wieczorkiewicz z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Zapytaliśmy również, czy Olgierd Geblewicz został już przesłuchany.
– Nie mam takich informacji – usłyszeliśmy od prokuratora Wieczorkiewicza.
Polecamy także:
Pożar mieszkania na Niebuszewie. Jedna osoba nie żyje
Coraz drożej na budowie Szczecińskiej Kolei Metropolitarnej



















