Czy politykom opozycji rzeczywiście zależy na rybach i dobrostanie rzeki Odry? Wydaje się, że ten kataklizm stał się jedynie paliwem politycznym służącym do podsycania nastrojów i dalszego dzielenia opinii publicznej.
Człowiek któremu rzeczywiście zależy na rozwiązaniu problemu, stara się wysłuchać drugiej strony, następnie wyciąga wnioski i w kulturalny sposób przedstawia swoje kontrargumenty. Tak w cywilizowanym kraju wygląda konferencja prasowa. Przedwczoraj byliśmy świadkami czegoś w rodzaju hucpy politycznej, przez cały czas trwania spotkania z przedstawicielami władz ich wypowiedzi zakłócał jeden człowiek. Przedstawiany później w mediach jako lokalny miłośnik wędkowania. Prawda okazała się być jednak zgoła inna. Ciekawe fakty ujawnił w prezentowanym poniżej materiale filmowym szczeciński radny Dariusz Matecki.
Polityczny terroryzm. Opozycja niczym bolszewicy od lat nasyła swoich agresywnych frustratów na spotkania, konferencje prasowe polityków Zjednoczonej Prawicy. Później opozycyjne szczujnie cytują tych ludzi jako „zatroskanych mieszkańców”. Czeka nas wojna.https://t.co/HOKxIE9xCr
— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) August 11, 2022
Szef Solidarnej Polski w regionie postanowił również zamieścić kilka materiałów udostępnianych w sieci przez „zatroskanego mieszkańca”. Wyglądają one następująco:
„MIESZKANIEC”, przypadkowy Pan Wiesław. Autorytet Wyborczej w kwestii ochrony środowiska. pic.twitter.com/iVjbmuvOnX
— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) August 11, 2022
Czemu ma służyć takie postępowanie ludzi związanych z obozem opozycji? Takie sytuacje sprzyjają jedynie dalszej eskalacji problemu. Nie tworzą one rozwiązań, a za zadanie mają zapewne ukazanie działań rządu w mocno pejoratywnym charakterze. Polska ma obecnie bardzo poważny problem, który jest prawdopodobnie wynikiem popełnionego przestępstwa. Każdemu zdrowo myślącemu człowiekowi powinno zależeć na złagodzeniu skutków tej katastrofy. Jednak jak widać część osób chce na tej tragedii nabijać sobie kapitał polityczny. Donald Tusk wzywał dziś rząd do powrotu z wakacji. Warto nadmienić, że prezydent Szczecina Piotr Krzystek wcale nie uczestniczył w zorganizowanym spotkaniu. 11 sierpnia poinformował bowiem, że udaje się na „drobny urlop”.
Sytuacja ta pokazuje dobitnie jaki ogrom hipokryzji prezentują politycy opozycji niektórzy samorządowcy. Z punktu widzenia prawa prezydent miasta jest szefem Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, więc powinien być na miejscu w obecnej sytuacji.
Nasyłanie ludzi którzy mają zakłócać konferencje prasowe było już stosowane wielokrotnie choćby podczas kampanii Andrzeja Dudy, czy Patryka Jakiego. Wygląda to wprost na robienie kampanii wyborczej w wykorzystaniu tragedii jaka obecnie dotknęła Polaków. Każdy z nas powinien wyciągnąć wnioski z zaistniałej sytuacji. Należy nadmienić również, że podczas tego śmiałego apelu Donalda Tuska przedstawiciele władz państwowych pracowali wspólnie z żołnierzami WOT w Widuchowej. Działania prowadzone przez obóz opozycji niestety idealnie wpisują się w scenariusz wojny hybrydowej z którą na terenie naszego kraju mamy do czynienia od dłuższego już czasu.
Polecamy także:
Pierwsze śnięte ryby na Dziewokliczu. Obowiązuje czerwona flaga



















