Zima to czas, w którym domy ogrzewane są tradycyjnymi metodami. Żywy ogień trzaskający w piecu daje miłe ciepło, jednak zdarzają się sytuacje niebezpieczne. Źle oczyszczony przewód kominowy w zestawieniu z ogniem, to gotowy przepis na pożar. Pożary kominów to jedne z częstszych przyczyn wyjazdów strażaków w okresie zimowym.
Do tego typu zdarzenia doszło w dniu wczorajszym w Barlinku. 19 stycznia, w godzinach popołudniowych, lokalni strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Barlinku – zostali zadysponowani do pożaru komina. Zdarzenie miało miejsce przy ulicy Niepodległości. Strażaków wezwali przechodnie. Niepokój przechodzących ludzi wywołał ogień wydobywający się z komina.
W akcji gaśniczej wzięli udział strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Barlinku oraz Jednostki Ratowniczo Gaśniczej w Myśliborzu. Przybyłym strażakom udało się ugasić płonącą w kominie sadzę. W ciągu bieżącego sezonu, strażacy z Barlinka, kilkukrotnie już wyjeżdżali do podobnych zdarzeń. Pokazuje to jasno, że nie wszyscy dbają o dobry stan swoich kominów. To z kolei często jest powodem niebezpiecznych sytuacji.
Dbanie o kominy oraz ich kontrola, powinny być rutyną wszystkich posiadaczy tego typu „urządzeń”. Pożar komina pomimo faktu, że pierwotnie ograniczony, może doprowadzić do zapłonu również innych części zabudowy. Winna temu jest zarówno wysoka temperatura jak i sam ogień, który wydobywa się ze słabszych punktów w strukturze komina. Dodatkowym niebezpieczeństwem jest również tlenek węgla tzw. czad, który może wydobywać się z „przewodu”.
Warto dbać o dobry stan przewodów kominowych. Odpowiedzialność w działaniach może nas ustrzec przed stratami wynikłymi z pożaru, a nawet utratą życia, która w takich sytuacjach jest jak najbardziej możliwa.
Źródło: barlinek24.pl
POLECAMY RÓWNIEŻ:
Ostatnie pożegnanie śp. Jerzego Mużyło
Police: Zbiornik na propylen już na placu budowy
Polak w szpitalu umiera z pragnienia i głodu



















