Lewicowy działacz z Gryfina Piotr Sobolewski nazwał radnego Szczecina Dariusza Mateckiego „naziolem” na łamach mediów społecznościowych. Ten postanowił skierować pozew do sądu i wygrał. Teraz działacz lewicy musi zapłacić 1000 zł na rzecz Mateckiego oraz grzywnę i niemałe koszty sądowe. Według dochodzenia przeprowadzonego przez Szczecinskie24.pl środowisko, w jakim się obraca Piotr Sobolewski to aktywiści, których konotacje sięgają rosyjskiego Kremla.
Szczeciński radny i przewodniczący Solidarnej Polski na Pomorzu Zachodnim Dariusz Matecki jest bardzo aktywnym uczestnikiem mediów społecznościowych, którego wpisy budzą zainteresowanie wielu użytkowników. W związku z tym wielu przeciwników politycznych i polityków stojących pod drugiej stronie barykady próbuje zdyskredytować osobę radnego.
Jedną z takich osób jest działacz Nowej Lewicy z Gryfina – Piotr Sobolewski, który w styczniu tego roku został wybrany do zarządu tej partii.
„Wszędzie naziole”
Dnia 8 listopada 2021 na portalu społecznościowym Twitter Piotr Sobolewski nazwał radnego Mateckiego oraz Roberta Bąkiewicza (organizatora Marszu Niepodległości w Warszawie) „naziolami”.
Działacze lewicowi oraz anarchiści od przeszło 90 lat mają w zwyczaju nazywać swoich przeciwników politycznych „nazistami”, a praktyki takie zaczęły się już w latach 30. XX wieku w m.in. w Związku Sowieckim oraz Hiszpanii.
W dzisiejszych czasach na całym świecie ta taktyka jest stosowana przez lewicowo-anarchistyczne ugrupowania, celem zdyskredytowania przeciwników politycznych. W Polsce tym bardziej budzi niesmak, gdyż Polacy nie byli nazistami, lecz z nimi walczyli w czasie II wojny światowej. Co więcej byli narodem, który nie kolaborował z III Rzeszą. Wręcz przeciwnie. Polacy stworzyli jedyne „Państwo Podziemne”, które systemowo walczyło w podziemiu z niemieckim najeźdźcą.
Pomimo wielu dowodów historycznych używanie określeń typu „faszysta” bądź „nazista” jest w Polsce wciąż powszechne, szczególnie w stosunku do osób, które kultywują tradycje narodowe i dbają o bohaterów podziemia niepodległościowego, którzy walczyli właśnie z nazizmem.
Sobolewski i jego kamraci
Jak już wcześniej wspomnieliśmy Piotr Sobolewski jest działaczem Nowej Lewicy, a nawet zasiada w zarządzie partii. Przeglądając jego profile w mediach społecznościowych możemy zauważyć sporo zdjęć z różnego rodzaju happeningów np. wspierania pod sądem Moniki Tichy, która była organizatorką marszów równości w Szczecinie, a jednocześnie (o zgrozo!) zwyzywała matkę niepełnosprawnego dziecka od „sz*at i ku*ew”.
W ostatnich tygodniach mieliśmy również do czynienia z katastrofą ekologiczną na Odrze. Na profilu Piotra Sobolewskiego wywiązała się dyskusja pod postem dotyczącym rzekomego zatrucia Odry rtęcią. Post informował o konferencji prasowej na której Piotr Sobolewski stał ramię w ramię z posłanką Małgorzatą Prokop-Paczkowską. O jej popisach intelektualnych możecie przeczytać na naszych łamach w poniższym linku.
Posłanka Lewicy: W Polsce żyje 2 miliardy ludzi poniżej granicy ubóstwa – Szczecińskie24.pl | portal informacyjny Pomorza Zachodniego (szczecinskie24.pl)
Pod postem zaś wywiązała się dyskusja pomiędzy posłanką z Gryfina – Katarzyną Kotulą, Piotrem Sobolewskim, a Sebastianem Bednarskim – członkiem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z ramienia partii Razem, który jest również połączony z ruchem anarchistycznym, którego członkowie mienią się „Antifą” oraz „antyfaszystami”!
W tej dyskusji pod postem powielano fakenewsy dotyczące zatrucia Odry rtęcią, oczerniając publicznie administrację rządową o zaniechania w działalności wynikającej z ich ustawowych obowiązków.
Wcześniej wspomniany Bednarski wykonał dla anarchistów zdjęcia na różnego typu demonstracjach i eventach. Nasz informator donosi również, że Bednarski dobrze zna się ze szczecińskimi anarchistami, którzy współpracowali z ludźmi pracującymi dla „Sputnika” (rosyjskiej agencji informacyjnej obecnie wyłączonej w polskim Internecie) przed strajkami kobiet w 2020 roku. Ludzie z międzymiastowej grupy, w której znajdowali się szczecińscy anarchiści byli również zatrzymywani przez policję i polskie służby specjalne.
Tydzień „denazyfikacji” w Szczecinie w 2020 roku
Dziś pojęcie denazyfikacji kojarzone jest w głównej mierze z brutalną wojną, jaką prowadzi Rosja przeciwko Ukrainie. Słowo „denazyfikacja” stało się jednym z ulubionych pojęć określających siłową i wyjątkowo bestialską próbę zniszczenia państwa i narodu ukraińskiego przez Kreml.
Co ciekawe „Tydzień Denazyfikacji” już miał miejsce 2 lata temu w całej Polsce. Jak informuje kremlowski „Sputnik” jego inicjatorem był syn posłanki Lewicy Wandy Nowickiej – Michał. Z Wandą Nowicką mocno współpracuje wspomniana już wcześniej posłanka z Gryfina Katarzyna Kotula. Polem współpracy jest głównie działalność na rzecz legalnej aborcji.
Michał Nowicki, syn Pani Wandy jest komunistą w wydaniu stalinowskim, który nie wstydzi się swoich poglądów eksponować w mediach społecznościowych, za co został już ukarany przez sąd. W ubiegłym roku, gdy wyszedł z domu swojej matki został zatrzymany przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Z informacji do jakich dotarła nasza redakcja w 2020 roku Nowicki przybył do Szczecina, gdzie spotkał się z grupą lewicowo-anarchistyczną, która aktywnie uczestniczyła w „strajkach kobiet” oraz atakach na kościoły.
Również w 2020 roku na łamach kremlowskiego „Sputnika”, Nowicki opowiadał „dziennikarzowi” Leonidowi Swirdłowowi (wydalonemu z Polski na wniosek Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w związku z oskarżeniami o szpiegostwo na rzecz Kremla) o „Tygodniu Denazyfikacji” w Polsce.
„Denazyfikacja” w Polsce przebiegała w ten sposób, że z okazji Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” w 2020 roku anarchiści w całym kraju, w tym w Szczecinie, dyskredytowali bohaterów podziemia niepodległościowego malując napisy na ścianach, klejąc plakaty, ulotki oraz „vlepki” w przestrzeni publicznej, zawierające kłamstwa historyczne dot. żołnierzy podziemia niepodległościowego.
Według naszego informatora wśród ludzi przeprowadzających akcje w Szczecinie byli ludzie ściśle powiązani działalnością aktywistyczną z lewicowymi młodzieżówkami partyjnymi oraz anarchistami i m.in. w/w Sebastianem Bednarskim.
Matecki wygrywa w sądzie z Sobolewskim
Za pomocą mediów społecznościowych Twitter Dariusz Matecki poinformował, że wygrał karną sprawę z lewicowym aktywistą, która dotyczyła nazwania przewodniczącego Solidarnej Polski „nazistą”.
Sąd nakazał Sobolewskiemu zapłatę 1000 zł na rzecz Mateckiego oraz zwrot kosztów sądowych w wysokości 300 zł.
Działacz Lewicy z Gryfina prawomocnie skazany 🔥 1.000 PLN z nawiązki wpłacę na konto fundacji @OMAntypolonizmu.
Dziękuję za świetną pracę mec. @Adw_MarcinBury pic.twitter.com/YJqGleRWTn
— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) September 12, 2022
Czy to był indywidualny wybryk lewicowego aktywisty, czy może część zaplanowanej strategii, gdzieś wyżej? Czy to próba zrobienia pożytecznych idiotów z lewicowych aktywistów? To zapewne pytania bez odpowiedzi, bo jak to stwierdził wybitny pisarz George Orwell „w polityce 2+2=5”.
Miejmy nadzieję, że działacz lewicy z Gryfina przyjmie ten wyrok z pokorą i zrozumieniem, o ile wyrok wolnego i niezawisłego sądu o których wolność tak mocno walczyła szeroko pojęta lewica ma dla niego jakiekolwiek znaczenie.
POLECAMY TAKŻE:
Szczecin na równi z Paryżem i Rio de Janeiro w rankingu
Wałcz: Żona zapobiegła wyłudzeniu od 72-latka kilkudziesięciu tysięcy złotych
![Sąd Rejonowy: Dariusz Matecki nie jest „naziolem” [FELIETON]](https://szczecinskie24.pl/wp-content/uploads/2022/09/302572652_594807748774491_4601812243550227526_n-750x375.jpg)


















