Wziął pozorowany rozwód z żoną, zbudował samolot w mieszkaniu i doleciał do Jugosławii. Musiał lecieć bardzo blisko ziemi, by uniknąć patroli. Po drodze omijał góry i zmagał się z burzą. To nie fabuła filmu akcji, ale historia polskiego pilota Eugeniusza Pieniążka, który 13 września 1971 roku uciekł z komunistycznej Polski.
Człowiek sukcesu pod okiem bezpieki
Eugeniusz Pieniążek urodził się w 1934 roku w Lidzie, na terenie dzisiejszej Białorusi. Lotnictwo było jego pasją już od najmłodszych lat – w dzieciństwie sklejał modele samolotów i czytał specjalistyczne czasopisma. Swoją przygodę z lataniem rozpoczął w wieku 16 lat, ucząc się latać na poniemieckim szybowcu SG-38. W następnym roku ukończył podstawowe szkolenie szybowcowe metodą jednomiejscową, a w 1955 roku zdobył licencję pilota.
Jego kariera szybko nabierała tempa. Brał udział w Szybowcowych Mistrzostwach Polski, a w 1961 roku został uhonorowany najwyższą odznaką szybowcową – Złotą Odznaką Szybowcową z trzema diamentami (nr 61 w Polsce). Rozpoczął pracę PZL SZD Bielsko, dzięki czemu nawiązał liczne kontakty zagraniczne. Latał do Skandynawii na pokazy polskich konstrukcji szybowców SZD-24 „Foka” i SZD-12 „Mucha”, które wywołały sensację. W Polsce wielokrotnie odwiedzali go goście zza granicy, co wzbudziło zainteresowanie służb bezpieczeństwa. Namawiano go do współpracy, Pieniążek jednak odmówił.
Od tamtej pory pilot nie miał łatwo. Nie wyrażano zgody na jego wyloty z kraju i robiono problemy w pracy, z której ostatecznie został zwolniony. Zaczął poważnie zastanawiać się nad swoją przyszłością i po rozmowach z żoną podjął decyzję o ucieczce z Polski. W 1967 roku małżeństwo oficjalnie się rozwiodło.
„Kukułka”
Eugeniusz Pieniążek rozpoczął prace nad budową jednomiejscowego samolotu turystycznego w pokoju swojej córki. Gotowe elementy samolotu spuszczano na linach z okna na pierwszym piętrze. Kadłub i skrzydła zamontowano już w hangarze aeroklubu. Latem 1971 roku samolot był gotowy. Jego budowa zajęła konstruktorowi 26 miesięcy, a nazwę – „Kukułka” – wymyśliła 7-letnia wówczas córka Pieniążka.

Samolot stał się pierwszą amatorską konstrukcją zarejestrowaną w PRL. Media zachwycały się polską myślą inżynieryjną i przedstawiały ją jako sukces socjalistycznego państwa. Służby bezpieczeństwa przymknęły nieco oko na autora konstrukcji. Dzięki temu mógł zrealizować swój plan, do którego przygotowywał się od kilku lat. 13 września 1971 roku uciekł z kraju.
Cztery godziny wśród gór i burzy
Pieniążek miał udać się „Kukułką” z Bielska do Krosna i z powrotem. W drodze powrotnej skręcił jednak w kierunku południowym i skierował się ku granicy z Czechosłowacją, następnie przeleciał przez Węgry i dotarł do Jugosławii. Dlaczego, chcąc znaleźć się w Skandynawii, poleciał w przeciwnym kierunku? Przelot nad Bałtykiem był niemal niemożliwy, ponieważ po spektakularnej ucieczce Franciszka Jareckiego na Bornholm, znacznie zwiększono patrole, które nie wahały się strzelać.
Do Jugosławii leciał 4 godziny na bardzo niskiej wysokości, aby uniknąć wykrycia przez obronę powietrzną. Cała podróż odbywała się wśród gór i w trakcie burzy. Pilot korzystał z mapy samochodowej i odczytywał nazwy miejscowości z tablic na dworcach. Na miejscu został aresztowany i spędził w więzieniu 7 miesięcy. Nie poinformowano jednak polskich władz o przejęciu uciekiniera, a po uwolnieniu odstawiono go na granicę austriacką. Austriacy co prawda nie cieszyli się z takiego „gościa”, ale bez problemu pozwolili mu wylecieć do Szwecji.
Powrót do Ojczyzny
W Polsce Pieniążek został uznany za zaginionego. Niektórzy przypuszczali, że nie żyje, a inni, że uciekł. W 1973 roku udało mu się sprowadzić do Szwecji swoją rodzinę. W tym celu jeden z jego przyjaciół musiał udać się do Polski i wziąć fikcyjny ślub z jego byłą żoną. W tym samym roku udało się też za opłata odzyskać „Kukułkę”, która została w Jugosławii.
Eugeniusz Pieniążek wrócił do Polski na początku lat 90. i zamieszkał w okolicach Krosna. Stworzył polski oddział Experimental Aviation Association, gdzie budował samoloty Bücker Bü-131 „Jungmann”. Zmarł 7 lutego 2020 roku.
„Kukułka” wróciła do Polski w 1997 roku. W 2005 roku trafiła do Muzeum Lotnictwa Polskiego.

Polecamy także:
- Talent jest, PIENIĘDZY BRAK. Czy Ada spełni marzenia? [WIDEO]
- 12. Brygada niesie pomoc w każdych warunkach



















