Szczecin: Śmieciarz ukarany

0

Obrzeżne osiedla miast borykają się nieustannie z problemem zaśmiecania. Okoliczni mieszkańcy przywożący odpadki i porzucający je gdzie popadnie, to prawdziwa plaga. Czasami dzięki pomocy mieszkańców służbom miejskim udaje się złapać sprawców.

Podrzucaniem śmieci nie oszczędzisz

Pozbywanie się śmieci w nielegalny sposób to niestety plaga w naszym mieście. Śmieci wywożone do lasu, porzucane na obrzeżach miasta, czy wręcz podrzucane pod cudze śmietniki, to również codzienność, którą obserwują patrolujący strażnicy miejscy. Śmieciarzy, którzy chcą zaoszczędzić parę groszy, nie brakuje.

Jak informuje rzecznik Straży Miejskiej, Joanna Wojtach:

Nie zawsze można ustalić, skąd takie śmieci pochodzą, ani kto je podrzucił. Czasami wsparciem  w tych działaniach jest monitoring miejsc, pozostawione ślady i czujność innych mieszkańców. Tak było kilka dni temu. Strażnicy z Oddziału Północ otrzymali informację wraz z materiałem video, nagranym telefonem komórkowym, od pewnej mieszkanki z Warszewa.

Cieszymy się, że coraz częściej mieszkańcy zachowują się jak należy i piętnują śmieciarzy. Musimy propagować czujność, jeśli nie chcemy mieszkać na wysypisku śmieci. Wspomniana mieszkanka widząc, co się dzieje, zarejestrowała moment, w którym kierowca samochodu dostawczego na jednej z ulic nowego osiedla wysiada z pojazdu, wyciąga wypchany czymś worek i porzuca go w trawie, a następnie odjeżdża. Mieszkanka wykazała się dużą roztropnością i zarejestrowała na filmie numer rejestracyjny pojazdu.

Ustaliliśmy, iż samochód jest leasingowany. Dotarliśmy do właściciela firmy, który wskazał, kto w tym dniu kierował furgonetką. Podrzucony 300-litrowy worek zawierał odpady budowalne – wyjaśnia Joanna Wojtach. Kierowca był bardzo zdziwiony, jakim sposobem strażnicy go „namierzyli”. Po okazaniu mu filmiku z jego osobą  w roli głównej nie miał już nic na swoją obronę, poza dość naiwnym tłumaczeniem, iż nie miał miejsca w pojeździe na przewóz rzeczy ze swojej pracy i miał potem wrócić po te śmieci.

Bardzo dobrze, że tłumaczenia nie przyjęli strażnicy, którzy wręczyli mu za ten popis mandat stosownej wysokości. Gratulujemy mieszkance postawy i niech będzie ona wzorem dla innych.

Polecamy także:

Chojna: Tragiczny pożar pasieki
Lepsza ochrona ofiar przemocy domowej. Szykują się zmiany w przepisach
Tragedia nad polskim morzem. Utonęło dwóch mężczyzn

Skomentuj artykuł!
- Bezpłatna pomoc prawna -Bezpłatna Pomoc Prawna na Pomorzu Zachodnim

SKOMENTUJ:

Wpisz swój komentarz
Wpis swoje imię