W szpitalu „Zdroje” przyszły na świat trzy dziewczynki z ciąży jednojajowej jednokomórkowej. Oznacza to, że mają identyczny wygląd, ten sam materiał genetyczny i grupę krwi. Takie ciąże są najrzadszą odmianą ciąż trojaczych. Klara, Amelia i Nadia – to kolejne już w tym roku trojaczki urodzone w szpitalu „Zdroje”.
Trzy dziewczynki mają identyczny wygląd i grupę krwi

Pierwsza urodziła się Klara z masą urodzeniową 1,25 kg. Chwilę później na świecie powitano Amelię, która ważyła 1,4 kg. Ostatnia zaś narodziła się Nadia, ważąca 1,2 kg. Dziewczynki genetycznie są jak przysłowiowe trzy krople wody. Wyglądają tak samo, mają też identyczny materiał genetyczny. A jednak już podczas pobytu na oddziale pokazały, że charakterologicznie każda z nich jest inna. Urodzona jako pierwsza Klara jest najbardziej ruchliwa i ciekawska. Jako pierwsza zaczęła otwierać oczy, ale też – jak żartobliwie mówią rodzice – okazała się być małym nerwuskiem. Amelka to rozkoszny śpioszek, który uwielbia się przytulać. Jest spokojna i wyciszona, zachowując dystans do wszystkiego, co się wokół niej dzieje. Zaś najmniejsza Nadia to mały śmieszek, który rozkosznie i z zadowoleniem oddaje się pieszczotom, choć zdaniem rodziców jest też najsilniejsza spośród trojga sióstr.
Choć dla nas wszystkie ciąże są szczególne, to ta konkretna była rzeczywiście wyjątkowa, bo była jednokosmówkowa i trójowodniowa, pochodziła z jednej komórki jajowej. To należy do rzadkości. – tłumaczy prof. Elżbieta Ronin-Walknowska, doświadczony ginekolog-położnik specjalizujący się w ciążach wielopłodowych, prowadząca ciążę pani Elżbiety w szpitalu „zdroje” – Dla położników najważniejsze w prowadzeniu ciąż wielopłodowych jest wczesne rozpoznanie, z jakim rodzajem mają do czynienia w konkretnym przypadku. Od tego zależy przebieg danej ciąży i możliwość wystąpienia różnych powikłań u płodu i matki. Dla kobiety każda ciąża wielopłodowa jest dużym wyzwaniem i niesie za sobą podwyższone ryzyko.”

W 28. tygodniu ciąży pani Elżbieta Kiewra, ze względu na stan swojego zdrowia, skierowana została przez specjalistów na Oddział Patologii Ciąży szpitala „Zdroje”. Lekarze liczyli, że zgodnie z planem uda się utrzymać ciążę do 33-34 tygodnia. W przypadku wieloraczków to wiek ciążowy, który uznaje się za bezpieczny i optymalny do jej rozwiązania. Niestety, zaledwie kilka dni później jedna z siostrzyczek postanowiła szybciej pojawić się na świecie. W trosce o zdrowie maluszków i ich mamy lekarze podjęli decyzję o pilnym rozwiązaniu ciąży. Dziewczynki przyszły na świat 2 maja, w 29. tygodniu ciąży. Wszystkie też, ku radości mamy i personelu bloku porodowego, donośnie przywitały się na świecie.
Na początku był szok i duży stres – wspomina Elżbieta Kiewra. Popłakałam się. Dopiero wsparcie i pozytywne nastawienie męża pozwoliły mi odnaleźć spokój i radość z oczekiwania na przyjście na świat naszych trzech kolejnych księżniczek.”
W bieżącym roku w szpitalu „Zdroje” na świat przyszło 1.100 noworodków. Wśród nich było 20 par bliźniąt i dwukrotnie trojaczki.
W szpitalu „Zdroje” porody trojaczków zdarzają się średnio dwa razy w roku – mói Magdalena Knop, rzecznik prasowy SPSZOZ „Zdroje”. Pod koniec lutego w naszej placówce powitaliśmy na świecie męskie trojaczki – Fabiana, Kasjana i Marcela. Oni również pochodzili z wyjątkowej ciąży. Dwóch z nich (Fabian i Kasjan) to bliźnięta jednojajowe, które rozwijały się w macicy w jednym worku owodniowym, a obok nich, niezależnie, rozwijał się trzeci braciszek.
Polecamy także:
Szczecinianie na Olimpiadzie w Tokyo 2020
Międzyzdroje zapraszają, plan zajęć przygotowany
Proces „króla dopalaczy” rusza ponownie! Oferował 100tys. zł za głowę Ziobry




















